Ratusz: "pasy rowerowe będą". Nie wiadomo kiedy ani gdzie

Warszawa

- W centrum zostaną wytyczone ścieżki rowerowe na jezdniach jak w Londynie i Paryżu - zapowiedziała w niedzielę Hanna Gronkiewicz-Waltz. Byłaby to prawdziwa rewolucja na stołecznych ulicach. Wciąż nie wiadomo jednak gdzie i kiedy się pojawią. Ratusz dopiero pracuje nad listą ulic.

Pasy i kontrapasy rowerowe to rozwiązanie sprawdzające się na całym świecie, także w wielu polskich miastach. W Warszawie do tej pory nie udawało się ich wytyczyć poza nielicznymi i dość przypadkowymi ulicami, jak np. Międzyparkowa. Choć rowerzyści od dwóch dekad walczą o to, by ratusz wreszcie skorzystał z doświadczeń innych miast, ciągle słyszą, że "się nie da".

Tymczasem w niedzielę, w programie "Babilon" na antenie TVN 24 Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała prawdziwą rewolucję: - W centrum i na Nowym Świecie ścieżki, tak jak w Paryżu i Londynie, zostaną wytyczone na jezdniach, ponieważ nie można zbudować ich na chodnikach.

Próbowaliśmy ustalić, gdzie jeszcze i kiedy pojawią się pasy. Okazuje się, że tego na razie nie wiadomo. - Dokumenty dopiero powstają. Za kilka tygodni przedstawimy pełną listę. Chcemy, by w ciągu kilku miesięcy pierwsze pasy były gotowe - tłumaczy Marta Brzegowa z biura prasowego ratusza. Pytana o konkretne przykłady ucina rozmowę: - Nie podamy niepełnej informacji.

Ile ścieżek jest w Warszawie?

Przy okazji dopytaliśmy też o to, jaka jest łączna długość warszawskich ścieżek. Jeszcze kilka dni temu prezydent mówiła o 312 km, a w niedzielę już o 381.

- W tydzień przybyło 69 kilometrów, to rekordowe tempo - śmieje się Rafał Muszczynko z Masy Krytycznej.

- Pani prezydent miała na myśli właśnie te ścieżki i kontrapasy , które powstaną w najbliższym czasie - tłumaczy swoją szefową Marta Brzegowa.

roody