Radar przy Feminie na razie nie wróci. Ale inspekcja chce postawić 200 nowych

Warszawa

Konkolewski o lokalizacji fotoradarówTVN24
wideo 2/3

Przez blisko rok łapał kierowców przejeżdżających za szybko lub na czerwonym świetle przez ruchliwe skrzyżowanie. - Sprawdził się - mówią bez wahania strażnicy miejscy. Ale fotoradaru spod Feminy nie ma na liście tych, które reaktywuje Inspekcja Transportu Drogowego. Wrócić może dopiero w nowej perspektywie finansowej UE.

Fotoradar u zbiegu al. Solidarności i al. Jana Pawła II zamontowano w listopadzie 2014 roku. Zdemontowano blisko rok później (w sierpniu 2015), bo zakończyła się umowa z producentem. Być może straż miejska podpisałaby nową, ale zbiegło się to w czasie z przygotowaniami do zmiany przepisów. Ostatecznie straż utraciła uprawnienia do używania radarów i urządzenia całkiem zniknęły ze stołecznych ulic.

To były testy

Dziś, kiedy wiadomo już, że urządzenia przejęła Inspekcja Transportu Drogowego, znów spytaliśmy o to miejsce.

- Fotoradar przy Feminie nie wróci - odpowiada już bez wątpliwości Monika Niżniak ze straży miejskiej. - Został tam postawiony na czas testów. Sprawdzaliśmy nową technologię. W związku z tym, że zmieniły się przepisy, nie przedłużaliśmy umowy - dodaje, ale przypomina też, w ocenie SM radar miał duży wpływ na poprawę bezpieczeństwa na skrzyżowaniu.

- Faktycznie się sprawdził - potwierdza Niżniak. - Planowaliśmy wprowadzenie urządzenia w tym miejscu na stałe, ale zmieniły się przepisy i nie inwestowaliśmy w nowy sprzęt - dodaje.

Czekają na unijne pieniądze

O tym czy i gdzie montować nowe urządzenia Generalna Inspekcja Transportu Drogowego, a konkretniej stworzone w jej ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD).

Tam również słyszymy jednak, że fotoradar przy kinie Femina nie wróci, przynajmniej przez najbliższych kilka lat.

- W ramach projektu związanego z budową CANARD zostały zainstalowane już wszystkie urządzenia, które planowano. To 400 fotoradarów, 29 odcinkowych pomiarów prędkości, 20 skrzyżowań, na których kontrolowany jest wjazd na czerwonym świetle i 29 pojazdów, kontrolujących prędkość na drogach - wylicza Krzysztof Łazarowicz z wydziału prasowego Centrum.

- Urządzenia te były finansowane ze środków unijnych. Na tym etapie GITD nie posiada już środków we własnym budżecie, aby inwestować w nowe - dodaje.

Niemniej jednak CANARD przygotowuje się do opracowania nowego projektu. - Na razie chcemy wykonać studium, które wykaże, jak można rozwijać system. Wstępnie zakładamy, że taki rozwój byłby planowany na 600 urządzeń w całej Polsce: 400 zostałoby wymienionych na nowocześniejsze i około 200 urządzeń mogłoby się pojawić w nowych lokalizacjach – tłumaczy Łazarowicz.

O tym, jakie to będą urządzenia i gdzie zostaną zamontowane – jak przyznaje – mówić na razie za wcześnie. - Wydatkowanie środków unijnych z nowej perspektywy jest przewidziane aż do 2023 roku, więc jest jeszcze dużo czasu - podsumowuje.

Wielki powrót

W ostatni piątek GITD uruchomiła 20 fotoradarów na stołecznych ulicach. To efekt wielomiesięcznych negocjacji między nimi a warszawskim ratuszem.

Dziś fotoradary działają na skrzyżowaniach: Sobieskiego i Witosa, Zamienieckiej z Ostrobramską i Fieldorfa, po dwa u zbiegu alei Krakowskiej i ulicy 17 stycznia, Grójeckiej i Dickensa, a także Modlińskiej w okolicach ulicy Jana Żyżki.

Po jednym urządzeniu uruchomiono na ulicy Radzymińskiej u zbiegu z Bystrą, Spacerowej 20a, na moście Gdańskim przy Słomińskiego, ul. Armii Krajowej 60, alei KEN 105, na Trakcie Brzeskim przy Objazdowej i na skrzyżowaniu Niepodległości z Batorego.

To jednak nie koniec. Przedstawiciele CANARD poinformowali, że przygotowują się jeszcze do uruchomienia trzech urządzeń: przy Przyczółkowej, u zbiegu Górczewskiej i Budy, a także na Wisłostradzie przy Karowej.

"To nie sa maszynki do zarabiania pieniędzy"
TVN24

kw/r