Przód opla zmiażdżony po kolizji. "Wymusiła pierwszeństwo"

Warszawa

Kolizja na Kondratowicza | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Po wycieku płynów | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Zmiażdżony przód opla | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Opel ma rozbity przód | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Kobieta z audi chciała przejechać w kier | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Audi też ucierpiało | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Policja i straż na miejscu | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Straż posprzątała po kolizji | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Kondratowicza | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Po wycieku płynów | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Zmiażdżony przód opla | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Opel ma rozbity przód | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Kobieta z audi chciała przejechać w kier | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Audi też ucierpiało | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl

Na ulicy Kondratowicza zderzyły się dwa samochody osobowe. Opel corsa wyszedł z tego z całkowicie rozbitym przodem.

Samochody zderzyły się ok. godziny 7.40 na skrzyżowaniu Kondratowicza i Łabiszyńskiej.

- Opel skręcał w lewo w Łabiszyńską, a audi jechało Kondratowicza w kierunku Rembielińskiej – mówi Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. - Jak mówią świadkowie, to starsza pani kierująca oplem wymusiła pierwszeństwo - dodaje.

Na miejsce przyjechały karetka pogotowia ratunkowego, policja i straż pożarna. – Lekarze na miejscu przebadali uczestników kolizji. Żaden z nich nie wymagał hospitalizacji – relacjonuje Marcinczak.

Strażacy ściągnęli rozbite samochody ze środka jezdni i posprzątali po wycieku płynów z auta.

Większych utrudnień w ruchu nie było.

wp/mz