Potrącony na Mehoffera nie żyje. Kierowca zgłosił się na policję

Warszawa

| tvn24fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl

Pieszy potrącony rano na skrzyżowaniu Mehoffera z Modlińską niestety nie żyje. Sprawcą wypadku był prawdopodobnie kierowca mercedesa, który uciekł z miejsca zdarzenia. Po godzinie 11.00 na policję zgłosił się człowiek, który twierdzi, że to on kierował tym samochodem.

Do wypadku doszło przed godziną 9.00. Jadący Modlińską w kierunku centrum mercedes zderzył się z wyjeżdżającym z ulicy Mehoffera volkswagenem. Według relacji świadków mercedes wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

- Z pierwszych ustaleń wynikało, że prawdopodobnie kierowca mercedesa wymusił pierwszeństwo. Po przesłuchaniu świadków pojawiło się jednak sporo niejasności. Ich relację się wykluczają. Nie można więc w tej chwili wskazać winnego wypadku - przyznał w TVN 24 Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji.

Wjechał w pieszych

W wyniku zderzenia, samochód wpadł na chodnik, skosił sygnalizację świetlną, przejechał około 100 metrów i potrącił dwie osoby. Wypadek mógł się zakończyć jeszcze tragiczniej. Na szczęście samochód zatrzymał się tuż przed przystankiem autobusowym.

- Wypadek miał miejsce niemal na oczach przejeżdżającego patrolu. Policjanci natychmiast podjęli reanimację jednego z rannych do czasu przyjazdu pogotowia - dodaje Karczyński. W stanie krytycznym został przewieziony do szpitala. - Niestety mężczyzna zmarł - informuje Marta Gordziewicz, reporterka TVN 24. Drugiej osobie pomocy udzielono na miejscu.

Uciekł, później sam się zgłosił

Kierowca mercedesa uciekł z miejsca wypadku. Na miejsce sprowadzono psa tropiącego. - Pies podjął trop, mamy też inne informacje na temat kierowcy - mówił tuż po wypadku rzecznik policji.

Około godz. 11.00 kierowca sam zgłosił się jednak na komisariat. - Twierdzi, że to on kierował samochodem. Będziemy oczywiście to sprawdzać - wyjaśnia Karczyński. Mężczyzna został już przesłuchany, teraz policja weryfikuje jego wersję zdarzeń. Wiadomo też, że był trzeźwy.

Utrudnienia

Przejazd w kierunku centrum Warszawy przez kilkadziesiąt minut był całkowicie zablokowany. Kierowcy utknęli w gigantycznym korku.

fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Fakty TVN
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Fakty TVN
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Fakty TVN
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Fakty TVN
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Fakty TVN
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Fakty TVN
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Fakty TVN
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Fakty TVN
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl | | Eurosport

par/roody