Nie ustąpiła pierwszeństwa. 250 zł mandatu dla kierującej mitsubishi

Warszawa

Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Kolizja na Wiertniczej | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl

Na skrzyżowaniu Wiertniczej i Lentza saab zderzył się z mitsubishi. Kobieta, która spowodowała kolizję, została ukarana mandatem w wysokości 250 złotych. Według świadków miała tłumaczyć, że zagapiła się na plakat wyborczy.

Do zderzenia doszło około godziny 10. - Mitsubishi jechał Wiertniczą od al. Wilanowskiej i skręcał w lewo w Lentza - przekazał Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl. - Prowadząca samochód kobieta nie ustąpiła pierwszeństwa jadącemu z przeciwnej strony saabowi - dodał.

Po uderzeniu mitsubishi przejechał przez chodnik i zatrzymał się w krzakach, przy studni wody oligoceńskiej.

- Kobieta kierująca mitsubishi za spowodowanie kolizji została ukarana mandatem w wysokości 250 złotych - podała Edyta Adamus ze stołecznej policji. - Oboje kierowcy byli trzeźwi - dodała.

Kandydatka na radną

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, kobieta tłumaczyła, że zapatrzyła się na plakat wyborczy.

- Sprawcą była pani, która jest kandydatką na radną - poinformowała Edyta Adamus.

wp/mz