Kierowcy sami otworzyli wiadukt. "Tak nie można"

Warszawa

fot. ZMID

Kierowcy postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i nie czekając na pozwolenia otworzyć gotowy od jakiegoś czasu wiadukt na ul. Cybernetyki. Drogowcy nie kryją zdziwienia i apelują do zmotoryzowanych o... więcej kultury.

Nowy wiadukt jest gotowy od kilku tygodni. Kierowcy nie mogą jednak z niego korzystać, bo wciąż nie ma odpowiednich pozwoleń. Jak informowała w niedzielę "Gazeta Stołeczna" w weekend okazało się, że ktoś usunął wszystkie zapory a z otwartej przeprawy zaczęli korzystać kierowcy.

"To samowolka"

Sytuacją jest zaskoczony Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych. - Kierowcy muszą się nauczyć kultury. Przestrzeganie znaków drogowych to podstawa. Nie może być tak, że kierowcy sami przestawiają zapory - denerwuje się w rozmowie z tvnwarszawa.pl Małgorzata Gajewska, rzeczniczka prasowa ZMID.

Jak dodała, wykonawca został zobowiązany do szybkiego uzupełnienia zapór na wjeździe na wiadukt. A to oznacza, że kierowcy już nie będą mogli z niego korzystać.

Czekają na pozwolenie

Wciąż nie ma wydanego pozwolenia na użytkowanie wiaduktu. Drogowcy czekają, aż zbierze się komisja nadzoru budowlanego, aby dopuścić ruch na nowej przeprawie. Nie wiadomo kiedy to nastąpi.

- ZMID musi uzupełnić dokumentację, która jest niezbędna do przeprowadzenia komisji. - Brakujące dokumenty dostarczymy jeszcze w tym tygodniu - precyzuje Gajewska.

Do tej pory kierowcy mieli do dyspozji tylko jeden wiadukt i to tylko w jedną stronę.

Pierwszy wiadukt na ul. Cybernetyki został otwarty na początku roku.

bf//par