Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Kierowca autobusu pokazał, kto "rządzi" na buspasie

Warszawa

TomaszPotrącenie rowerzysty

Kierowca autobusu macha ręką, żeby rowerzysta zjechał z buspasa i nie czekając na jego reakcję zajeżdża mu drogę. Nagranie z porannej jazdy przez most Poniatowskiego zamieścił internauta.

Z relacji potrąconego zamieszczonej na portalu społecznościowym wynika, że do zdarzenia doszło w środę rano około godziny 7. Na dołączonym nagraniu widać, jak rowerzysta jedzie buspasem przez most Poniatowskiego w kierunku centrum (obraz nagrywa kamera umieszczona na kasku). Mija zjazd na Wisłostradę i dojeżdża do zatoki autobusowej.

- Byłem przekonany, że autobus zatrzyma się na przystanku, jechałem dalej po swoim pasie - relacjonował Tomasz.

W tym momencie gwałtownie odwraca głowę w prawo, bo mija go miejski autobus. Kierowca nie włączył kierunkowskazu, jednak przez sekundę widać, jak daje znak ręką, aby rowerzysta odjechał w lewo. Po tym pojazd zajeżdża drogę rowerzyście, a ten ląduje na jezdni.

"Wstał i odjechał"

Na nagraniu widać, że był to autobus linii 517, która w tym miejscu nie ma przystanku. Poszkodowany zapowiedział zgłoszenie sprawy policji. Jak napisał w komentarzach, sam doznał uszczerbku na zdrowiu, wymagał pomocy lekarza.

O komentarz poprosiliśmy Zarząd Transportu Miejskiego. Spółka potwierdza, że zdarzenie zostało odnotowane w kronice przewoźnika - Miejskie Zakłady Autobusowe.

- Według relacji kierowcy autobusu, rowerzysta uderzył pięścią w szybę od kabiny kierowcy po czym, w wyniku tego ruchu przewrócił się, a po chwili odjechał z miejsca zdarzenia, nie doznając żadnego uszczerbku na zdrowiu - informuje Igor Krajnow, rzecznik prasowy ZTM. - Należy podkreślić, że rowerzysta popełniał wykroczenie polegające na jeździe buspasem i blokowaniu ruchu autobusów. Kierowca autobusu, co widać na filmie, pokazał rowerzyście ręką gest, że powinien zjechać z buspasa - dodaje.

Innego zdania jest poszkodowany rowerzysta. - Wszystko wyjaśnia nagranie. Żałuję, że nie wezwałem na miejsce policji. Prawdziwość tej historii demaskuje to, że zaraz po zdarzeniu rozmawiałem z kierowcą. Poza tym ciężko nie użyć ręki do odepchnięcia się od 18-metrowego autobusu, w momencie kiedy próbuje mnie zepchnąć - odpiera Tomasz.

Niedawno informowaliśmy o potrąceniu dwóch nastolatek na przejściu dla pieszych:

Potrącenie na przejściu dla pieszych
Adam Zaborski

skw/md/mś