Kamery mają skanować tablice. Drugie podejście drogowców

Warszawa

ZDMSystem e-kontroli

Zarząd Dróg Miejskich nie składa broni i ogłasza drugi przetarg na zakup systemu do e-kontroli. Pierwszy został unieważniony, bo oferty były nie spełniały oczekiwań drogowców i były zbyt drogie. Samochody wyposażone w kamery mają wesprzeć piesze patrole kontrolujące opłaty parkingowe.

ZDM na początek chce zamówić dwa samochody o napędzie elektrycznym. Na oferty firm czeka do 29 marca. Oprócz ceny, punkty w przetargu można zdobyć również za skrócenie terminu dostawy, czas reakcji na usterki, dłuższą gwarancję i większą skuteczność systemu.

Zakup systemu będzie dofinansowany z funduszy unijnych.

Kamery zeskanują rejestracje

Dzięki e-kontroli straż miejska będzie mogła zdalnie, za pomocą kamer umieszczonych na samochodach, sprawdzać czy kierowca zapłacił za parkowanie samochodu. Kamery zeskanują numery rejestracyjne pojazdów zaparkowanych w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego i przekażą te dane do systemu, który zweryfikuje wniesienie opłaty za dany pojazd. Jeżeli kierowca nie będzie miał opłaconego miejsca, otrzyma pocztą wezwanie do zapłaty kary.

Jak podkreśla ZDM, kontrola będzie wykonywana dwukrotnie w krótkim odstępie czasu, aby wyeliminować pomyłki na przykład wtedy, kiedy kierowca właśnie idzie do parkomatu.

Potencjalny wykonawca ma zapewnić szkolenia operatorów, a także usługi utrzymania i rozwoju systemu.

Pierwszy przetarg unieważniony

Decyzję o wprowadzeniu e-kontroli w ubiegłym roku podjęła Rada Warszawy. W pierwszym przetargu na świadczenie usługi zgłosiły się trzy firmy. Wykonawcy jednak nie udało się wyłonić.

Jednym z problemów okazała się cena. Drogowcy planowali na ten cel w swoim budżecie 1,9 miliona złotych. Dwie z firm, które się zgłosiły, zaproponowały dużo wyższe kwoty. Square Designs chciała 5,2 miliona złotych, a T-Systems 5,46 mln zł.Trzecia firma, Smart Factor, zmieściła się w budżecie – za wdrożenie systemu chciała 1,16 miliona złotych. Mimo to, drogowcy nie zdecydowali się na podpisanie z nią umowy. Oferta poległa w testach.

- Sprawdzaliśmy, czy oferta zgadza się w praktyce z tym, co było w dokumentacji. Chodziło o to, żeby nie było pomyłek w czasie działania systemu albo występowały w minimalnym stopniu - tłumaczyła Karolina Gałecka z ZDM. Jak dodała, oferta Smart Factor "nie spełniła oczekiwań podczas tych testów".

Zalety systemu e-parkowania

Jak wskazuje ZDM, podstawowym celem e-kontroli jest zwiększenie efektywności działań kontrolnych. Dziś opłaty sprawdza niemal 50 kontrolerów. Z tego powodu wielu kierowców nie płaci za parkowanie, licząc, że patrol pojawi się gdzie indziej.

Dwa samochody wyposażone w kamery mogą osiągnąć skuteczność porównywalną z 10 patrolami pieszymi. Dzięki temu liczba kierowców unikających opłaty i zajmujących miejsca postojowe w centrum powinna znacznie spaść. W ten sposób wzrośnie też rotacja miejsc – celem opłaty parkingowej jest bowiem wymuszenie, by postój auta był jak najkrótszy. Wówczas znacznie łatwiej znaleźć wolne miejsce parkingowe.

Dodatkową korzyścią będzie ochrona środowiska. Drogowcy zakładają, że wtedy kierowca szybciej znajdzie miejsce do zaparkowania, a co z tym idzie - jego samochód wyemituje mniej zanieczyszczeń.

ZDM informuje również, że zaletą automatycznej kontroli jest usprawnienie obsługi mieszkańców. E-kontrola pozwoli zrezygnować z wystawiania wkładanych pod wycieraczkę przedniej szyby dokumentów opłaty dodatkowej, która nie zawsze jest odczytywana przez kierowców. Dzięki e-kontroli wezwanie do zapłaty będzie wysyłane jedynie do tych kierowców, którzy nie zapłacili za postój. Nie otrzymają go ci, którzy na przykład nie włożyli biletu za szybę lub nie umieścili tam informacji o opłacie mobilnej. To znacznie zmniejszy liczbę reklamacji.

Jak wyjaśnia ZDM, po zakończeniu fazy stabilizacji systemu, będzie możliwość rezygnacji z obowiązku wykładania biletu parkingowego w aucie. To także ułatwi życie kierowcom.

ZOBACZ MATERIAŁY VIDEO O SYSTEMIE:

Tak wyglądają auta z kameramiTVN24
wideo 2/4

mp/b