Jak nie pogoda, to procedury. Nowy most wciąż zamknięty

Warszawa

fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl

Opóźniony most w Konstancinie-Jeziornie jest od ponad miesiąca gotowy, ale wciąż nie można z niego korzystać. Mieszkańcy jeżdżą uciążliwym objazdem i pytają: dlaczego? Urzędnicy tłumaczą: to przez pogodę i procedury.

Ten remont jest wyjątkowo uciążliwy dla mieszkańców Konstancina-Jeziorny. - Ogromne utrudnienia i to od wielu, wielu miesięcy. Centralna część miasta jest unieruchomiona - mówią. Wszystko przez przedłużającą się modernizację mostu na rzece Jeziorce.

- Obiacali, że zrobią most w pół roku. A to już trwa 10 miesięcy - wytykają ludzie. Pytają też dlaczego most, choć gotowy, nadal jest zamknięty. - Przecież tam już nic się nie dzieje - zwracają uwagę.

Tymczasem objazd tego miejsca jest długi i zakorkowany. - Nikt tej ulicy nie przygotował. Masę ludzi popsuło sobie samochody, zawieszenia, opony - żalą się kierowcy.

- Tam zginęła kobieta potrącona przez tira - zarzuca jeden z mężczyzn.

fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl

"Najszybciej, jak się da"

Drogowcy zamknęli most na rzece Jeziorce pod koniec stycznia. Nowy miał zostać oddany do użytku w czerwcu. Teraz MZDW wyjaśnia: - Prace utrudniał wysoki poziom wód gruntowych w okresie wiosennym, a deszcze w okresie letnim spotęgowały opóźnienia. Nie mogliśmy wykonać prac związanych z utwardzaniem terenu, m.in. palowania, na grząski grunt nie mógł wjechać ciężki sprzęt - przekonuje Monika Burdon, rzeczniczka Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Termin został przesunięty na wrzesień. Niestety, gotowa przeprawa wciąż jest niedostępna dla kierowców. Tym razem winne opóźnień mają być procedury.

- Wykonawca zakończył prace na przełomie września i października, ale zanim przekazał nam dokumentację, musiał uzupełnić ją pod względem formalnym, m.in. uzyskać aktulną mapę. Oddanie obiektu mostowego to procedura o wiele bardziej skomplikowana niż oddanie do użytku drogi - tłumaczy Burdon i przekonuje, że dokumenty zostały zebrane i przekazane najszybciej, jak się dało. - Wniosek o pozwolenie na użytkowanie wraz z pełną dokumentacją został złożony 21 października - przekonuje.

Po złożeniu do Inspektora Nadzoru Budowlanego dokumentów wraz z wnioskiem o pozwolenie na użytkowanie, inwestycja MZDW czeka na wyznaczenie kontroli budowalnej. Inspektor musi ją przeprowadzić w ciągu 28 dni.

- Już trwają odbiory techniczne, których zwieńczeniem będzie komisja. Staramy się przyspieszyć proces oddania mostu - zapewnia rzeczniczka MZDW. - Nadzór zaproponował termin 18 listopada, my poprosiliśmy o możliwie jak najwcześniejszy. Udało się. Spodziewamy się, że na początku przyszłego tygodnia otworzymy most dla kierowców - obiecuje.

Cała trasa w 2012 r.

Utrudnienia są pokłosiem przebudowy drogi nr 724 Warszawa - Góra Kalwaria. Termin zakończenia inwestycji to kwiecień 2012 roku.

as/su/par//mz