Gest ministra Grabarczyka: czy jest się z czego cieszyć?

Warszawa

| Forbes, PAPfot

Nie pomogły tysiące podpisów ani protesty ekspertów. Ministerstwo infrastruktury rezygnuje z budowy dróg wylotowych ze stolicy. Wszystko, co udało się obronić, to krótki odcinek drogi Salomea - Wolica. Z 15 km zostanie około 2.

Ogryzek - tak można chyba określić to, co zostało z ambitnych planów budowy dróg wylotowych z Warszawy. Zgodnie z zapowiedziami sprzed kilku tygodni, ministerstwo infrastruktury zamierza oszczędzić na budowie dróg.

Co to oznacza dla Warszawy, zaznaczyliśmy na mapie przygotowanej przez stowarzyszenie SISKOM. Czerwonym kolorem pogrubiliśmy drogi, które nie powstaną. Zielonym - to, co udało się uratować. 2 z 15 kilometrów jednej trasy - jeśli macie problem ze znalezieniem zielonego na mapie, podpowiadamy: to ten krótki fragment planowanej nowej wylotówki na Kraków i Katowice miedzy al. Jerozolimskimi, a przyszłą południową obwodnicą Warszawy.

Konsultacje niewiele pomogły

To m.in. działacze SISKOM-u uczestniczyli w środowych konsultacjach w ministerstwie. Przekazali kilka tysięcy podpisów zebranych pod petycją, by nie rezygnować z kluczowych dla Warszawy inwestycji. Kilkanaście tysięcy podpisów pod petycją o oszczędzenie całej drogi Salomea - Wolica zebrała też "Gazeta Stołeczna", która przekonywała, że nowa droga na Kraków i Katowice, omijająca wiecznie zakorkowane Raszyn i Janki ma znaczenie ogólnokrajowe.

Te argumenty ministra Grabarczyka nie przekonały. Konsultacje skończyły się deklaracją, że zbudowany zostanie tylko warty 300 milionów złotych kawałek tej drogi.

Nie wiadomo nawet, kiedy ministerstwo wróci do tych planów. Jedyne pocieszenie to fakt, że umowa z wykonawcą "ogryzka" ma zostać podpisana jeszcze przed końcem roku.

Radykalne oszczędności

Z planu budowy dróg krajowych na lata 2011 - 15 wypadły m.in. obwodnica Marek, obwodnica Łomianek, trasa Warszawa-Lublin czy obwodnicę tranzytową Warszawy.

Ministerstwo rezygnuje też z budowy dróg w innych częściach kraju, m.in. w rejonie Lublina i Krakowa. Władze tego ostatniego miasta, podobnie jak przedstawiciele stołecznego ratusza, interweniowały u ministra. Bezskutecznie. Z wnioskiem o zmianę planowanego przez rząd harmonogramu wystąpił też wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.

4 i 5 stycznia nad planem oszczędności debatować mają eksperci. Później departament dróg i autostrad przeanalizuje i podsumuje konsultacje i uwzględni - bądź nie - zaproponowane zmiany.

Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie rada ministrów. - Zaproponujemy przesunięcie terminu realizacji części dróg na późniejszy okres - powiedział Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury.

bf/roody