Dyskusja o obwodnicy śródmiejskiej. "Powiem panu szczerze - nie wiem"

Warszawa

Droga połączy rondo Wiatraczna z Radzymińską ZMID
wideo 2/2

Jeśli prace projektowe nad wschodnią obwodnicą Śródmieścia przebiegają tak jak środowa dyskusja na jej temat, to można mieć duże obawy o efekt końcowy.

Budowa drogi łączącej rondo Wiatraczna z Radzymińską planowana jest od lat. Szczegółowe prace projektowe prowadzą od roku Mosty Katowice. Firma ma przedstawić dwa warianty trasy: dwie jezdnie po dwa pasy ruchu i dwie jezdnie po trzy pasy, w tym buspas. Wykonawca zaproponuje różne rozwiązania dotyczące tunelu pod rondem Wiatraczna i wiaduktów nad torami kolejowymi w Koziej Górce i przy Dworcu Wileńskim. Od stycznia znana jest koncepcja programowa i to ona była przedmiotem środowej dyskusji zorganizowanej w ramach Komisji Dialogu Społecznego do spraw Transportu.

To ciało tworzone przez członków organizacji pozarządowych, które patrzy krytycznym okiem na rozwiązania proponowane przez ratusz, konsultuje i podpowiada.

Można jednak odnieść wrażenie, że opinia społeczników nieszczególnie urzędników interesuje (przynajmniej przy tej inwestycji).

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych wydelegował na środową dyskusję Mariusza Sobieraja, który na większość pytań wyciągał jedną z katalogu trzech odpowiedzi: "Powiem panu szczerze - nie wiem" albo "Tego panu nie powiem" albo "Pan prześle nam pismo".

"Za projekt odpowiada projektant"

Przesyłanie pism z sugestiami prawdopodobnie nie ma jednak większego sensu, bo - jak powiedział Sobieraj - pod koniec maja ma być już gotowy projekt. W czerwcu firma ma wystąpić o decyzję środowiskową, a na wrzesień planowane są konsultacje społeczne. To nagłe przyspieszenie ślimaczącej się od lat inwestycji zaskoczyło społeczników, a zaproponowany harmonogram każe zapytać, czy będą mieli na cokolwiek wpływ. - Pewne rzeczy można konsultować, pewne nie. Za projekt odpowiada projektant - przyznał przedstawiciel ZMID.

Tędy ma biec obwodnica śródmiejska
ZMID

- To co chcecie z nami konsultować, kolor ekranów akustycznych? - irytowali się. Ale konkretnej odpowiedzi o zakres konsultacji nie usłyszeli.

- Wypadałoby, żeby ZMID stosował się do standardów przyjętych przez miasto stołeczne Warszawa w tym zakresie - nie dawał za wygraną Robert Buciak z KDS. Sytuację łagodził dyrektor Biura Polityki Mobilności i Transportu Mieczysław Reksnis, który zapewnił, że konsultacje będą zgodne z regułami Centrum Komunikacji Społecznej, a procedura jawna i transparentna.

Długa lista zarzutów

Aleksander Buczyński z KDS skrytykował szereg rozwiązań zaproponowanych w koncepcji: nadmierną szerokość pasów (po 4 metry każdy), niską jakość rozwiązań dla pieszych i rowerzystów, nadmierne zajęcie terenu przez węzeł Radzymińska, brak przemyślanych powiązań z drogami poprzecznymi, skrzyżowanie Szaserów z wyspą centralną ("najbardziej konfliktowy rodzaj skrzyżowania"). Większość tych uwag pozostała bez komentarza. Urzędnik ZMID notatek nie robił.

Po publikacji tekstu do sprawy odniosła się wywołana na Twitterze wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska.

Piotr Bakalarski