Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Dwa dni blokad na szosie lubelskiej. "Żyjemy w ciągłym smrodzie"

Warszawa

tvnwarszawa.plTak wygldał protest we wrześniu

Szykują się kolejne blokady szosy lubelskiej. Organizują je mieszkańcy sprzeciwiający się rozbudowie składowiska śmieci i sortowni.

Pierwszego protestu można spodziewać się w piątek w godz. 16-20, kolejnego w sobotę w godz. 11-14.

"Problemem są firmy śmieciowe"

Protest będzie polegał na zablokowaniu krajowej 17 czyli trasy lubelskiej w Woli Duckiej. Dokładnie na dwóch przejściach dla pieszych.

Policja informuje o objazdach dla samochodów:Pierwszy wariant: w Wiązownie na skrzyżowaniu DK 17 z W 721 w kierunku Brzezin i dalej DK 2 do Mińska Mazowieckiego, następnie DK 50 w kierunku Kołbieli ( analogicznie z kierunku Lublina).Drugi wariant: skrzyżowanie DK 17 z W 721 kierunek Józefów do drogi wojewódzkiej 801, następnie drogą wojewódzką nr 805 do DK 17 w miejscowości Lipówki. Z kierunku Lublina drogą krajową 805 przez miejscowość Pilawa-Osieck-Dziecinów do trasy nr 801 w kierunku Warszawy.

Proponowane objazdy
policja

"Problemem są firmy śmieciowe, przez które żyjemy w ciągłym smrodzie. Zwracamy się do Państwa o pomoc, chcemy pokazać urzędnikom w Warszawie, jakie piekło nam zgotowano" – piszą organizatorzy.To nie pierwszy tego typu protest. Podobny odbył się miesiąc temu. Jak tłumaczyli organizatorzy protestu, nie chcą, aby powiat otwocki stał się zagłębiem śmieciowym. Sprzeciwiają się dalszemu funkcjonowaniu składowiska firmy Sater w Otwocku, a także sortowni odpadów w Woli Duckiej (Lekaro). Chcą zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska i smrodu, z którym od lat się borykają.

Smród nie daje spać

Jak informowały lokalne media, smród z wysypiska i sortowni nie daje spać mieszkańcom Otwocka i okolic. Pomimo tego właściciele składowiska chcą jego dalszej rozbudowy o kompostownię i sortownię. Prezydent miasta odmówił wydania decyzji środowiskowej dla inwestycji, ale spółka odwołała się do SKO.

Mieszkańcy domagają się całkowitego zamknięcia także pobliskiej sortowni.

TAK WYGLĄDAŁ PROTEST WE WRZEŚNIU:

Protest na DK17
Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl

ran/mś