TVN Warszawa | Ulice

Wypadek na krajowej "siódemce". Na miejscu lądował helikopter

TVN Warszawa | Ulice

Autor:
mp/r
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "7"
Tomasz Zieliński / tvnwarszawa.plWypadek na krajowej "7"

Na drodze krajowej numer 7, na wysokości Woli Mrokowskiej doszło do zderzenia dwóch samochodów. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policja podała nam wstępną przyczynę wypadku.

O zdarzeniu pierwszy poinformował nas reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz. - Na wysokości Woli Mrokowskiej doszło do zderzenia dwóch samochodów. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W tym czasie droga w obu kierunkach była zablokowana - opowiadał.

Informację o wypadku na DK7 potwierdził rzecznik piaseczyńskiej komendy Jarosław Sawicki. - Około godziny 14.30 doszło do zderzenia dwóch samochodów marki Toyota. Jeden z uczestników zdarzenia został zabrany do szpitala przez LPR. Przyczyną wypadku najprawdopodobniej było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu - podał Sawicki.

Po zderzeniu występowały duże utrudnienia w ruchu - dwa pasy na drodze w kierunku Warszawy zostały wyłączone.

Walczyli o sygnalizację w Woli Mrokowskiej

Na przełomie zimy i wiosny mieszkańcy Woli Mrokowskiej wyszli kilka razy na ulicę, domagając się poprawy bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych na krajowej "7". Wyjaśniali naszemu reporterowi, że w tym miejscu nie da się bezpiecznie przejść ani przejechać, a pokonanie skrzyżowania jest okupione długimi minutami oczekiwania.

Reporter TVN24 Michał Gołębiowski rozmawiał wówczas z jednym z radnych gminy Lesznowola. - Wystosowaliśmy w zeszłym roku pięć pism do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o budowę sygnalizacji świetlnej. Na wszystkie pisma GDDKiA odpowiedziała negatywnie, dlatego ludzie postanowili wziąć sprawy w swoje ręce - tłumaczył radny w marcu.

Protest Woli Mrokowskiej

Protest w Woli Mrokowskiej
Protest w Woli Mrokowskiej TVN24
wideo 2/4

Autor:mp/r

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Pozostałe wiadomości