Chwilowo bez pasów przy Centralnym. Piesi przechodzą "na dziko"

Warszawa

Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński
Przejście przy Centralnym zamknięte. Mieszkańcy przebiegają „na dziko” | Dawid Krysztofiński

Na Emilii Plater, niedaleko Dworca Centralnego, powstaje nowe przejście dla pieszych. Stare zostało zlikwidowane, ale piesi z przyzwyczajenia nadal przechodzą w tym miejscu. - Tymczasowo powinni korzystać z przejść podziemnych albo zebry w kształcie klawiatury, na wysokości Sali Kongresowej - ostrzega reporter tvnwarszawa.pl.

- Sygnalizacja nie działa, a pasy zostały zastawione biało-czerwonymi barierkami - donosi Dawid Krysztofiński, reporter tvnwarszawa.pl.

Warszawiacy i turyści powinni korzystać teraz z przejścia znajdującego się na wysokości Sali Kongresowej (pasy w kształcie klawiatury fortepianu - red.) oraz z podziemnych tuneli. Ale nie wszyscy stosują się do znaków. Co chwila ktoś przebiega przez ulicę Emilii Plater na wysokości Złotych Tarasów.

- Niektórzy obchodzą barierki i przeprawiają się przez ruchliwą ulicę "na dziko". W ten sposób chcą szybciej dostać się na Dworzec Centralny albo do galerii handlowej - tłumaczy Krysztofiński.

- W okolicy nie ma policji ani straży miejskiej - dodaje.

Nowe w połowie września

Przejście na Emilii Plater zostało zamknięte tylko tymczasowo. O tym, że powstanie nowe, pisaliśmy już na tvnwarszawa.pl.

- Musimy je "wyprostować". Przesunięcie od strony Złotych Tarasów skutkowało tym, że ludzie często się blokowali i nie wszyscy mieścili się na wysepce – wyjaśnia Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.

Obecnie na miejscu trwa przestawianie sygnalizatorów.

Jak zapowiada ZDM, mieszkańcy będą mogli korzystać z nowego przejścia w drugiej połowie września.

Na prośbę mieszkańców

Przejście przy Centralnym powstało w 2010 roku, w trakcje remontu jednego z przejść podziemnych. Choć miało być to rozwiązanie tymczasowe, warszawiacy przyzwyczaili się do naziemnego przejścia i po protestach oraz happeningach, drogowcy podjęli decyzję o pozostawieniu go na stałe.

jb/mz