Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

"Chwila niepewności i zdziwienia". Tir wjechał między manifestantów

Warszawa

Tir bez naczepy w Alejach UjazdowskichBartoszek / Kontakt 24
wideo 2/5

W środku nocy w Aleje Ujazdowskie wypełnione protestującymi wjechał tir bez naczepy. Na początku zdezorientowali ludzie nie wiedzieli o co chodzi. Jak poinformowała dziś rano policja, funkcjonariusze chcieli ukarać kierowcę za złamanie przepisów drogowych, ale nie przyjął mandatu.

Na miejscu zdarzenia był Reporter 24 Bartoszek.

- Tir był mniej więcej na wysokości placu Trzech Krzyży w Alejach Ujazdowskich. Jechał w kierunku tłumu ludzi. znajdujących się bliżej skrzyżowania z Piękną. Na początku była chwila niepewności i zdziwienia. Zastanawialiśmy się, co on tu robi. Protestujący zaczęli trąbić na wuwuzelach, a kierowca tira zaczął trąbić im do rytmu na klaksonie. Po kilku sekundach w tle za nim pojawił się radiowóz policyjny - relacjonował.

"Kierowca skandował z tłumem"

I dodał, że samochód bez naczepy dojechał do skrzyżowania z ulicą Piękną, zatrzymał się pomiędzy ludźmi, a kierowca wychylił się z okienka i zaczął skandować razem z tłumem "Wolność, równość, demokracja".

Chwilę później pojawiła się policja. - Jeden z funkcjonariuszy wyszedł z radiowozu i stanął przed pojazdem, drugi próbował dostać się do szoferki. Tłum ludzi skandował coraz głośniej, wraz z nimi kierowca, który siedział w szoferce - wyjaśniał Bartoszek. Kierowca próbował ruszyć dalej, a protestujący nawoływali, by policja go przepuściła.

O sprawę zapytaliśmy w Komendzie Stołecznej Policji. - Samochód wjechał na odcinek pomiędzy ulicą Piękną a placem Trzech Krzyży, gdzie był ograniczony ruch, a po jezdni poruszały się osoby ze zgromadzenia publicznego - mówił jeszcze w nocy Mariusz Mrozek z sekcji prasowej policji. - Policjant kazał mu skręcić, ale ten zignorował to polecenie, więc został zablokowany - dodał.

"Nie przyjął mandatu"

Później kierowca został skontrolowany. W piątek rano Mrozek zaznaczył, że kierowca nie przyjął mandatu. - Skierujemy wniosek do sądu o ukaranie w związku z niestosowaniem się do obowiązującego oznakowania ograniczenia ruchu i poleceń policjanta - tłumaczy.

Jak podkreśla, wszystko wskazuje na to, że kierowca utożsamiał się z manifestantami sprzeciwiającymi się zmianom w sądownictwie forsowanym przez Prawo i Sprawiedliwość.

- Samochód był przystrojony we flagi. Kierowca używał klaksonu w rytm skandowania zgromadzonych – wylicza Mrozek.

PRZECZYTAJ RELACJĘ NA ŻYWO Z CZWARTKOWYCH PROTESTÓW

ran/pm