Bobry w Wiśle. Niedzielna kąpiel przy moście Śląsko-Dąbrowskim

Warszawa

Leszuszek / Kontakt 24Bobry przy moście Śląsko-Dąbrowskim

- Myślałem, że to psy, ale po chwili zauważyłem charakterystyczny ogon. To były bobry - opisuje jeden z naszych czytelników. Podczas niedzielnego spaceru mostem Śląsko-Dąbrowskim zauważył dwa dzikie zwierzęta na brzegu Wisły.

Nagranie na Kontakt 24 przesłał w niedzielę pan Leszek.

- Przechodząc mostem, przypadkowo spojrzałem w bok. W Wiśle zauważyłem zarysy dwóch postaci. Początkowo myślałem, że to psy, ale po chwili zauważyłem charakterystyczny ogon. To były bobry - wyjaśniał.

Jeden z bobrów był w rzece, drugi na brzegu, tuż przy zaroślach po praskiej stronie Wisły.

- Słyszałem, że bobry żyją tylko w czystych wodach, więc ich widok bardzo mnie ucieszył. Postanowiłem podzielić się z państwem tą sympatyczną wiadomością - relacjonował pan Leszek.

Bardzo duża populacja

- O bobrach faktycznie mówi się, że są wskaźnikiem czystości wód - potwierdza Marlena Boroń ze Stacji Badawczej Polskiej Akademii Nauk w Popielnie. Zaznacza jednak, że obecności tych zwierząt nad Wisłą nie należy jednoznacznie traktować jako wyznacznika jakości wody.

- Populacja bobrów nad Wisłą jest bardzo duża. Te zwierzęta świetnie zaadaptowały się do bytowania w terenach miejskich. W tej chwili ich populacja jest na tyle duża, że zajmują wszelkie zbiorniki wodne od rzek płynących, przez śródpolne stawiki czy brzegi jezior. Są miejsca, w których staje się to problematyczne - wyjaśnia Boroń.

Dodaje też, że jeszcze po wojnie bobry były gatunkiem zagrożonym, a dziś nadmiernie się rozmnożyły, ponieważ przez lata nie były uregulowane kwestie związane z wpisaniem ich na listę zwierząt łownych.

Bóbr śpioch

To nie pierwszy raz, kiedy bohaterami tekstów na tvnwarszawa.pl są bobry. W kwietniu ubiegłego roku informowaliśmy o bobrze, który wszedł do salonu oświetleniowego na Pradze Południe. Rano natknęli się na niego pracownicy.

Z kolei w sierpniu, straż miejska pochwaliła się interwencją Ekopatrolu wobec bobra, który zasnął na środku mokotowskiego chodnika. - Gdy przyjechaliśmy na miejsce, osoby zgłaszające wskazały nam zwierzę, które spało sobie spokojnie na chodniku. Musieliśmy go obudzić. Wstał niechętnie, był zaspany, ale w końcu dał się zaprosić do transportera - wspominali funkcjonariusze.

Na tvnwarszawa.pl często informujemy o dzikich zwierzętach pojawiających się na terenie miasta:

Dziki na Bródnie Kontakt24
wideo 2/6

kk/mś