Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Autobus staje, samochody jadą. "Niedorzeczne, piekielnie niebezpieczne"

Warszawa

Kierowca Autobusu MZANiebezpieczny przejazd na przejściu

Dwupasmowa ulica, przejście dla pieszych, a na nim dwoje nastolatków. Kierowca autobusu zatrzymuje się, żeby ich przepuścić, inni to ignorują. Dostaliśmy film obrazujący niebezpieczną sytuację na warszawskim Bemowie.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w ostatni poniedziałek. Sytuację uwieczniła kamera kierowcy warszawskiego autobusu, który na Facebooku prowadzi profil Kierowca Autobusu MZA.

Był wieczór, ale jeszcze widno. Kierowca jechał Połczyńską w stronę Lazurowej.

"Przed pasami się nie wyprzedza"

Na filmie widzimy, jak pojazd kierowany przez autora nagrania zbliża się do przejścia dla pieszych. Zatrzymuje się, by przepuścić dwoje nastolatków.

Piesi wchodzą na jezdnię. Gdy dochodzą do połowy pasów, tuż przed nimi z impetem przejeżdża samochód osobowy. Kilka sekund później kolejny.

Dopiero przy trzeciej próbie udaje im się bezpiecznie dotrzeć do miejsca, w którym rozdzielone są oba kierunki ruchu.

"Można ludzi na śmierć posłać? Mało tego. Wystawiłem za okno rękę na znak stopu i co? I nic" - pisze autor facebookowego profilu. Przypomina, że wyprzedzanie przed pasami jest zabronione. "Widząc zwalniający pojazd również należy zwolnić" - dodaje.

"Zatrzymałbym prawo jazdy"

Radosław Kobryś, specjalista z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji podkreśla, że takie zachowanie w takim miejscu jest "niedorzeczne i piekielnie niebezpieczne". - Ja bym zatrzymał im prawo jazdy - komentuje. I podkreśla, że policjant ma taką możliwość, jeśli kierowca popełnia wykroczenie lub przestępstwo, stwarzając "realne zagrożenie" dla uczestników ruchu drogowego.

Jak informuje Kobryś, za takie wykroczenie grozi kierowcy mandat w wysokości 500 złotych i 10 punktów karnych.

"Piesi nakrzyczeli na kierowców"

O podobnym zdarzeniu pisaliśmy na tvnwarszawa.pl w ubiegłym roku. Podczas gdy jeden kierowca zatrzymał się przed pasami, by przepuścić pieszych, trzej kolejni wjechali na przejście. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało. Piesi "nakrzyczeli na kierowców i poszli dalej".

W lutym tego roku rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zaapelował do ministra infrastruktury, aby piesi mieli pierwszeństwo przy wejściu na pasy. Ministerstwo odpowiedziało, że dyskusję na ten temat rozpocznie po zakończeniu badań dotyczących zachowań kierowców i pieszych w pobliżu przejść.

Od lat pierwszeństwo przed wejściem na pasy mają piesi w krajach skandynawskich (Norwegii, Danii, Finlandii) oraz Europy Zachodniej (Francji, Belgii, Holandii, Szwajcarii, Austrii i Niemczech).

ab/pm