Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Al. KEN: 600 metrów problemów

Warszawa

fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl

Na nowe połączenie Ursynowa z Mokotowem kierowcy czekają z niecierpliowścią. Niestety, oddanie do ruchu gotowego 600-metrowego odcinka al. Komisji Edukacji Narodowej nie jest takie proste. Powód? Inwestycji prowadzonej przez dwie dzielnice zabrakło koordynacji.

Przedłużenie ulicy na odcinku od Doliny Służewieckiej do ul. Wałbrzyskiej zgodnie z planem miało być oddane do użytku w listopadzie 2011 roku. O tym informowaliśmy we wrześniu 2010 roku. Tak się jednak nie stało. Co więcej, nadal nie wiadomo, kiedy droga zostanie udostępniona.

Dwie dzielnice, jedna jezdnia

- Największym błędem tej inwestycji jest to, że jest ona realizowana przez dwie dzielnice - Ursynów i Mokotów, a nie przez Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych, czyli komórkę, która jest powołana po to aby realizować inwestycje międzydzielnicowe- twierdzi Piotr Guział, burmistrz Ursynowa i tłumaczy dlaczego: - Inwestycja zostanie odebrana dopiero wtedy, kiedy cała będzie gotowa. My nie możemy otworzyć swojej części, nawet jeżeli mielibyśmy pozwolenie na użytkowanie. Musimy czekać na Mokotów - dodaje.

Ursynów czeka...

Kiedy zatem przejedziemy nowym odcinkiem al. KEN? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jak poinformował w rozmowie z tvnwarszawa.pl Guział, odcinek należący do Ursynowa (od Doliny Służewieckiej do Potoku Służewieckiego) jest gotowy. W każdej chwili dzielnica może złożyć wniosek o pozwolenie na użytkowanie. - Do pełnej dokumentacji brakuje nam jednak papierów ze strony Mokotowa - dodaje.

- Część inwestycji realizowana przez Mokotów, prowadzona jest na bazie naszych dokumentów. Chodzi o wiadukt nad Potokiem Służewieckim. Jego fragment znajduje się w granicy Ursynowa. Wykonywany jest jednak przez firmę mokotowską. Bez tych dokumentów nie możemy złożyć wniosku - tłumaczy Guział.

... Mokotów kompletuje dokumenty

Mokotów również nie złożył wniosku o pozwolenie na użytkowanie, chociaż prace przy budowie odcinka KEN zakończyły się w terminie, czyli w listopadzie 2011 roku. Od tego momentu trwają odbiory techniczne.

W grudniu ub. roku na zlecenie inżyniera ruchu dzielnica musiała wykonać prace przy monitoringu. - Chodziło o instalacje dodatkowych kamer - tłumaczy Teresa Rosłoń z Biura Promocji w Urzędzie dzielnicy Mokotów. Obecnie urząd jest na etapie kompletowania dokumentów. - Mamy akcpetację z sanepidu, a w najbliższych dniach poznamy również opinię Zarządu Dróg Miejskich. - Jak tylko skompletujemy wszystkie opinie, przekażemy je do stołecznego Biura Architektury, które wyda ostateczne pozwolenie na użytkowanie - informuje Rosłoń.

Na pytanie, kiedy inwestycja zostanie oddana do użytku, Rosłoń nie podaje dokładnej daty. - Staramy się, aby kierowcy jak najszybciej mogli korzystać z nowowybudowanego odcinka - mówi ogólnie. - Nie chcę jednak spekulować kiedy to będzie - dodaje.

Docelowo al. KEN ma prowadzić aż do ul. Puławskiej, po śladzie obecnej ulicy Bukowińskiej. Najprawdopodobniej całym odcinkiem alei pojedziemy w 2013 roku.

fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl

Mapy dostarcza Targeo.pl

su/as