Informacja o uszkodzonych pomnikach pojawiła się w poniedziałek na jednej z lokalnych grup w mediach społecznościowych.
"Będąc na Cmentarzu Bródnowskim zauważyłam, ogromne zniszczenia nagrobków. Czy ktoś orientuje się, co się stało? Czy to wichura, czy celowe zniszczenie?" - zastanawia się autorka postu.
"Zniszczenia, których wcześniej nie było"
Nasz reporter Mateusz Mżyk potwierdza, że w rejonie alei 74 są uszkodzone nagrobki. Niektóre mają popękane lub ukruszone płyty, są też przewrócone krzyże.
- Spotkałem kobietę, która ma grób bliskich w tym miejscu. Powiedziała, że są to zniszczenia, których wcześniej nie było - relacjonuje Mżyk.
Jak zauważa w pobliżu kilku grobów jest pień niedawno ściętego drzewa. Można też dostrzec pozostałości trocin i połamanych gałęzi.
Powalony kasztan
O sytuację na terenie nekropolii zapytaliśmy Kancelarię Cmentarza Bródzieńskiego.
"Powodem zniszczeń nagrobków było drzewo, które wyłamało się na wysokości dwóch metrów, a konary spadły na pomniki. Przyczyną tego zdarzenia były warunki atmosferyczne" - wyjaśniają pracownicy kancelarii w wiadomości mailowej.
Jak opisują doszło do tego 7 kwietnia. Silny wiatr miał wówczas spowodować szkody w różnych częściach nekropolii.
"Po otrzymaniu pozwolenia od Stołecznego Konserwatora Zabytków teren w miarę możliwości został uprzątnięty. W różnym stopniu uszkodzonych zostało kilka pomników" - dodają pracownicy Kancelarii.
"Pragniemy uspokoić mieszkańców"
Zapewniają przy tym, że w ostatnim czasie nie odnotowali żadnych zdarzeń ani sytuacji, które byłyby jednoznaczne z celowym zniszczeniem mienia, dewastacją czy aktami wandalizmu.
"Cmentarz posiada całodobową ochronę, której zadaniem jest monitorowanie, odnotowywanie i zgłaszanie jakichkolwiek oznak chuligaństwa. Pragniemy uspokoić mieszkańców stolicy i zapewnić, że w miarę możliwości staramy się sprostać ochronie i zapewnić bezpieczeństwo dla infrastruktury nekropolii i osób odwiedzających" - dodają.