Pijana wracała z imprezy. Uszkodziła zaparkowane auta i motocykl. Uciekła

Uderzyła w kilka samochodów i porzuciła rozbite auto
Ekspert o zaostrzeniu przepisów dla kierowców od stycznia 2026 roku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: KRP Warszawa VI
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W nocy z soboty na niedzielę policjanci interweniowali na warszawskim Targówku. Ktoś uszkodził zaparkowane przy ulicy samochody i motocykl, następnie porzucił rozbite auto. Policyjny pies doprowadził funkcjonariuszy do mieszkania pijanej kobiety.

O 1.30 policjanci z Targówka otrzymali informację o porzuconej przy ulicy Poborzańskiej Lancii. Samochód był uszkodzony i nie miał przedniego koła. Okazało się, że kierowca tego auta uszkodził sześć zaparkowanych przy ulicy Łabiszyńskiej samochodów i motocykl, po czym uciekł. Podejrzewając, że może być nietrzeźwy, rozpoczęli jego poszukiwania z pomocą psa tropiącego.

Uderzyła w kilka samochodów i porzuciła rozbite auto
Uderzyła w kilka samochodów i porzuciła rozbite auto
Źródło zdjęcia: KRP Warszawa VI

Z imprezy chciała wrócić autem

Załoga drogówki wykonała oględziny porzuconej Lancii i przewiozła ją na parking depozytowy. Ich koledzy dotarli natomiast do mieszkania przy Rembielińskiej, w którym ukrywała się poszukiwana kobieta.

"51-latka nie chciała otworzyć drzwi. Po informacji o interwencji strażaków, wpuściła policjantów do środka. Mundurowi od razu wyczuli od kobiety zapach alkoholu. Sprawdzili ją alkomatem. Wykazał on, że 51-latka miała w wydychanym powietrzu prawie promil alkoholu" - poinformowała w komunikacie nadkomisarz Paulina Onyszko, rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Jak tłumaczyła się kobieta? "Wyjaśniła, że po imprezie u koleżanki chciała samochodem wrócić do domu" - opisała Onyszko. 51-latka została zatrzymana.

Promili przybywało w kolejnych badaniach

Kolejne badania alkomatem, wykonane w komisariacie na Białołęce, wykazały już ponad dwa promile alkoholu. Mundurowi przewieźli 51-latkę do szpitala, gdzie została od niej pobrana krew na zawartość środków odurzających. Trzeźwiała w policyjnej izbie zatrzymań.

"Następnego dnia, policjanci przesłuchali 51-latkę i przedstawili jej zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi jej kara trzech lat więzienia. Dodatkowa kara grozi kobiecie za spowodowanie kolizji drogowej. O jej wysokości zadecyduje sąd" - podkreśliła nadkomisarz Onyszko.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: