Informacje na temat kilkumiesięcznej współpracy szpitala z Dawidem Kacprzykiem przedstawiono na piątkowej nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Mazowieckiego (warszawska placówka należy do samorządu województwa).
Dawid Kacprzyk był koordynatorem SOR w Szpitalu Bródnowskim
Konieczność zatrudnienia dodatkowych osób na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym władze szpitala tłumaczyły większą liczbą pacjentów - półtora tysiąca więcej niż rok wcześniej.
"Rosnące obciążenie zbiegło się z nagłym kryzysem kadrowym, który wymusił szybkie działania organizacyjne. 2 lutego 2026 roku część lekarzy niespodziewanie przerwała pracę, narażając ciągłość świadczeń. W tym czasie na oddziale przebywało 33 pacjentów wymagających hospitalizacji i stałego nadzoru. Dyrektor ds. medycznych i koordynatorzy poszczególnych oddziałów przeprowadzili liczne rozmowy telefoniczne i konsultacje z lekarzami z innych szpitali na terenie województwa mazowieckiego, zwracając się z prośbą o wsparcie w organizacji nowego zespołu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W trybie pilnym skompletowano nowy zespół, zawierając umowę m.in. z lek. Dawidem Kacprzykiem" - przytacza biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.
Z Kacprzykiem zawarto umowę na czas określony na trzy miesiące, obowiązującą od 5 lutego 2026 roku, a następnie kolejną - do 30 czerwca 2026 roku. "Lekarz nie tylko udzielał świadczeń zdrowotnych, ale też zastępował koordynatora SOR, współtworząc grafiki i odpowiadając za zapewnienie obsady lekarskiej" - wyjaśnia biuro prasowe.
Przypomnijmy: w tym samym czasie niespełna 30-letni lekarz w trakcie specjalizacji pełnił funkcję koordynatora SOR-u także w Szpitalu Południowym.
Lekarz zwrócił szpitalowi 80 tysięcy złotych
Ujawniono także stawkę Dawida Kacprzyka. "Wynagrodzenie lekarza wynosiło 350 zł za godzinę, czyli o 50 zł więcej od lekarzy na podobnych stanowiskach, oraz ryczałt w wysokości 25 tys. zł za obowiązki koordynatora. Wyższa o 50 zł stawka wynikała z dodatkowej odpowiedzialności za organizację pracy oddziału" - opisuje ustalenia raportu biuro prasowe mazowieckiego samorządu.
Z udzielonej nam odpowiedzi dowiadujemy się także, że 11 czerwca lekarz "zaprzestał realizacji umowy", a 16 czerwca "wystawił faktury korygujące na kwotę 108 600 zł i przekazał na konto szpitala 80 tys. zł".
Dopytaliśmy szpital, skąd wynika ta różnica w podanych kwotach. "Wystosowano pismo do pana Kacprzyka z prośbą o wyjaśnienia" - poinformowała nas Magdalena Anyszewska-Lasota z Działu Organizacji i Zarządzania Szpitala Bródnowskiego. Nie podano, ile lekarz zarobił w placówce. Wiemy natomiast, że przepracował tam 732 godziny. Jeśli przemnożyć to przez 350 złotych i uwzględnić dodatek za koordynację pracy SOR, wychodzi ponad 350 tysięcy złotych.
Po korekcie faktur władze szpitala zdecydowały o przeprowadzeniu kontroli umów zawartych z Kacprzykiem. Postępowanie wyjaśniające prowadzi również rada nadzorcza.
Kontrole w szpitalu i konkurs na nowego koordynatora
Trwają także kontrole Narodowego Funduszu Zdrowia i ministra zdrowia (prowadzona przez Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie medycyny ratunkowej dla województwa mazowieckiego).
"Wyjaśniające postępowania kontrolne są w toku. Do czasu ich zakończenia wszelkie rozliczenia z lekarzem pozostają wstrzymane. Wyniki kontroli będą podstawą do podjęcia dalszych decyzji zarządczych i organizacyjnych" - zastrzega biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.
Szpital ogłosił konkurs na stanowisko koordynatora SOR-u. Do czasu jego rozstrzygnięcia obowiązki te pełni dr Remigiusz Moryto.
Ogromne zarobki, grafikowe wątpliwości, wątek polityczny
Dawid Kacprzyk to niespełna 30-letni lekarz w trakcie specjalizacji, który w ubiegłym roku zrobił łącznie 1,6 miliona złotych. Jego zarobki wyszły na jaw za sprawą oświadczenia majątkowego, które musiał złożyć w związku z pełnieniem funkcji radnego dzielnicy Ursus (z listy Koalicji Obywatelskiej). W przeszłości był jednym z liderów młodzieżówki Platformy Obywatelskiej.
Kontrowersje wzbudził grafik lekarza. W czasie dyżurów miał zajmować się prowadzeniem działalności politycznej, występować w programach telewizyjnych i radiowych, uczestniczyć w sesjach rady dzielnicy. Według portalu Zero.pl, miał też ułatwiać politykom Koalicji Obywatelskiej przyspieszone wykonywanie badań na SOR placówki.
Dawid Kacprzyk został zwolniony przez Szpital Południowy. Zrezygnował także z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej i złożył mandat radnego dzielnicowego.