125 dni, 732 godziny. Tak Dawid Kacprzyk pracował w Szpitalu Bródnowskim

Mazowiecki Szpital Bródnowski
Posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko o współpracy Dawida Kacprzyka z Mazowieckim Szpitalem Bródnowskim
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Albert Zawada/PAP
Mazowiecki Szpital Bródnowski to jedna z placówek, gdzie zatrudniony był Dawid Kacprzyk. Jak wynika z danych, które przekazała nam przedstawicielka lecznicy, młody lekarz przez cztery miesiące przepracował tam 732 godziny. Kwot, które zarobił, szpital nie podaje.

Dawid Kacprzyk pracował jako koordynator SOR w Szpitalu Południowym i trzech innych placówkach. Niespełna 30-letni medyk w trakcie specjalizacji miał w ubiegłym roku zarobić łącznie 1,6 miliona złotych. Jego zarobki wyszły na jaw za sprawą oświadczenia majątkowego, jakie złożył w związku z pełnieniem funkcji radnego dzielnicy Ursus.

Kontrowersje wzbudził też grafik lekarza. Z danych placówki wynikało, że w ubiegłym roku przepracował łącznie 3976 godzin, co daje średnio 331 godzin w miesiącu i niemal 11 godzin dziennie, wliczając niedziele i święta. Media ujawniły, że w czasie dyżurów miał zajmować się prowadzeniem działalności politycznej, występować w programach telewizyjnych i radiowych, a także uczestniczyć w sesjach rady dzielnicy.

Audyt ratusza potwierdził nieprawidłowości przy obsadzie lekarza w grafikach. W efekcie, na wniosek prezydenta Rafała Trzaskowskiego rada nadzorcza Szpitala Południowego odwołała w czwartek jego zarząd. Chodzi o prezeskę zarządu Annę Łukasik oraz dyrektorkę ds. medycznych Agatę Kusz-Rynkun.

Dzień wcześniej Dawid Kacprzyk został zwolniony przez Szpital Południowy. Zrezygnował także z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej i złożył mandat radnego dzielnicowego, wnioskował również o zawieszenie go w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie. Ratusz poinformował, że mężczyzna skorygował 33 faktury i zwrócił na konto szpitala pół miliona złotych.

Kontrola poselska w Szpitalu Bródnowskim

Swoje kontrole w szpitalach, gdzie zatrudniony został Dawid Kacprzyk, przeprowadzili parlamentarzyści z Prawa i Sprawiedliwości. Jedną z placówek był Mazowiecki Szpital Bródnowski.

- W Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim Dawid Kacprzyk został zatrudniony od lutego tego roku i na podstawie grafiku, który nam udostępniono, okazuje się, że w marcu zrealizował ponad 290 godzin w Szpitalu Bródnowskim, co dawało sumę ponad 104 tysiące złotych - wyliczyła posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko.

Posłanka powiedziała, że ten konkretny lekarz był wynagradzany ponadstandardowo. - Średnia stawka lekarza zatrudnionego w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Bródnowskiego wynosi 300 złotych za godzinę. Z umowy, którą pozyskaliśmy wynika, że pan Kacprzyk otrzymywał wynagrodzenie 350 złotych, a w pewnych okolicznościach nawet niemniej niż 400 złotych. Z tej umowy wynika, również, że został zatrudniony na stanowisku zastępcy koordynatora SOR. Za tę funkcję, oprócz podstawowej stawki otrzymywał dodatek w wysokości 25 tysięcy złotych miesięcznie - poinformowała Szczurek-Żelazko.

732 godziny w cztery miesiące

Magdalena Anyszewska-Lasota z Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego poinformowała naszą redakcję, że Kacprzyk współpracował z placówką od 5 lutego 2026 r na podstawie umowy cywilnoprawnej, realizowanej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.

"W tym czasie wykonywał obowiązki lekarza, w tym czynności w zastępstwie zakładowego koordynatora świadczeń zdrowotnych – w przypadku nieobecności koordynatora" - wskazała przedstawicielka szpitala.

Wyjaśniła, że "wynagrodzenie było ustalone zgodnie z warunkami umowy cywilnoprawnej oraz obowiązującymi w placówce zasadami współpracy z personelem medycznym, z uwzględnieniem zakresu powierzonych obowiązków i liczby przepracowanych godzin".

Ponadto Magdalena Anyszewska-Lasota wskazała, że Kacprzyk zawiesił wykonywanie dyżurów 11 czerwca "poprzez rezygnację z ujęcia w aktualnym grafiku". "Decyzja miała charakter indywidualny i została zaakceptowana przez zarząd" - podkreśliła.

Łączny czas realizacji świadczeń w okresie współpracy - od 5 lutego do 10 czerwca 2026 roku - wyniósł 732 godziny. To oznacza średnio blisko sześć godzin dziennie, wliczając w to weekendy i święta.

Kilkukrotnie wystąpiliśmy do szpitala o podanie kwot, które zarobił lekarz, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Zespół kontrolny prześwietli sprawę

W piątek zarząd Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego powołał zespół kontrolny, którego zadaniem jest przeprowadzenie szczegółowej weryfikacji liczby godzin przepracowanych przez Kacprzyka.

Magdalena Anyszewska-Lasota poinformowała, że "lekarz wystawił faktury korygujące, które pozostają nierozliczone do czasu zakończenia prac zespołu kontrolnego oraz ostatecznego ustalenia stanu faktycznego".

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: