Ekologia

Ekologia

O spółce "Wody Polskie" zrobiło się głośno, gdy okazało się, że jej nadzór nad stanem Odry to fikcja, a jej szef został zdymisjonowany po tym, gdy przekonywał, że katastrofa ekologiczna to panika wędkarzy i samorządowców. Jak działa czy raczej nie działa instytucja stojąca na straży rzek? Łukasz Łubian.

Toksyczne algi, których gatunek nie został jeszcze zidentyfikowany, mogły przyczynić się do masowego wyginięcia ryb w Odrze. Tak podejrzewają naukowcy z berlińskiego Instytutu Leibniza. Pod lupą jest też wysoki poziom soli w rzece. Niski stan wody i wysoka temperatura również mogły mieć wpływ na katastrofę ekologiczną, tak jak lata zaniedbań. O hipotezach na temat skażenia rzeki Sylwia Piestrzyńska.

Ani słowa o katastrofie ekologicznej, umierającej Odrze, tonach śniętych ryb. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyszedł do dziennikarzy, nie pozwolił sobie zadać żadnego pytania i w ogóle nie zabrał głosu w najważniejszej teraz sprawie w Polsce. Czy takie jest podejście rządzących do dramatu, który dzieje się wokół i w samej Odrze? W Sejmie odbyło się też nadzwyczajne posiedzenie komisji w sprawie zatrutej rzeki. Barbara Sobska.

Protestują nadodrzańscy przedsiębiorcy. Dla nich katastrofa ekologiczna to dramat finansowy w i tak trudnych czasach. Kryzys trwa, ludzie liczą straty, nikt nie wie, jak długo to potrwa, ale szans na optymistyczny scenariusz raczej brak. Jest wniosek marszałek województwa lubuskiego o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Wtedy byłaby szansa na odszkodowania. Bez pomocy rządu nadodrzańscy przedsiębiorcy utoną w długach. Maciej Zalewski.

Ekologiczny dramat, pytania o przyczyny i odpowiedzialność trzy tygodnie od pierwszego sygnału o zatruciu Odry. Minister klimatu mówi na konferencji o połączonych hipotezach, chociaż podejście władzy do tego gigantycznego problemu stawia kolejne pytania o odpowiedzialność nie tylko polityczną, ale też o kontrole stanu rzek w Polsce. Kto, jak często i w jaki sposób je bada? Kto zawinił w tym przypadku? To pytanie stawia Dawid Rydzek.

Szukanie odpowiedzialnych trwa. Już ponad 100 ton śniętych ryb wyłowione zostało z Odry. Są pytania, co z nadodrzańskimi kąpieliskami? Od zeszłego tygodnia w zachodniopomorskim, lubuskim obowiązuje zakaz korzystania z wód Odry. Dla przedsiębiorców to dramat. Jest też pytanie, co w związku z tym z kąpieliskami nad Bałtykiem? Eksperci wolą dmuchać na zimne i zalecają zamknięcie ich w zagrożonym regionie. Maria Mikołajewska.