Palma ma się stać centralnym elementem zielonej oazy. W piątek rozpoczęło się rozpłytowanie betonowej wysypy na rondzie de Gaulle’a. W czasie prac rondo będzie w pełni przejezdne.
Inwestycja powinna zakończyć się w listopadzie. O ile wykonawca nie natrafi historyczne artefakty, ukryte w ziemi. "Należy pamiętać, że ścisłe centrum Warszawy kryje wiele historycznych pamiątek" - zastrzegł w komunikacie Jakub Dybalski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich.
Tropiki w centrum Warszawy
Dziś środek ronda to duża szara przestrzeń. Drogowcy rozkują około 500 metrów kwadratowych betonu. Pozostawione zostaną tu jedynie zatoki dla służb, aby mogły pozostawić tam swoje pojazdy w razie potrzeby.
Rozpłytowana przestrzeń zostanie zazieleniona. "Nie będą to jednak zwykłe nasadzenia – zmiany na rondzie przygotowywane zostały według konkretnej wizji, która konsultowana była z Joanną Rajkowską – twórczynią palmy oraz wielu innych dzieł zdobiących stołeczne ulice" - podkreślił Dybalski.
W ten sposób powstała wizja tropików w centrum Warszawy. Dobrane zostały odpowiednie gatunki roślin i zaplanowano aranżację. W efekcie zostaną tu usypane sztuczne wzniesienia, które wykonawca obsadzi ostnicą i werbeną. Na pozostałej części terenu pojawi się kocimiętka i szałwia.
Przybędzie łącznie siedem tysięcy bylin i roślin cebulowych. Ich niebieski kolor ma przypominać wodę, a inne kolory - wyspy.
Nie czekają na kolejarzy
Palma, oficjalnie instalacja artystyczna o nazwie "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich", została zainspirowana pobytem Joanny Rajkowskiej w Izraelu w 2001, a pierwotny pomysł na instalację zakładał cały szpaler drzew tego typu. Ostatecznie zamiast szpaleru artystka zdecydowała się ustawić jedną palmę. Została odsłonięta 12 grudnia 2002 roku.
Docelowo palma ma zostać przesunięta bliżej Smolnej, bo rondo zostanie przebudowane na klasyczne skrzyżowanie. Ale stanie się to dopiero po wielkiej modernizacji linii średnicowej, którą kolejarze wciąż odsuwają w czasie. Według ostatnich deklaracji, dojdzie do niej w latach 30. Drogowcy postanowili nie czekać ze swoimi pracami.
Złota bardziej zielona
Drogowcy zapewniają, że większość prowadzonych przez nich modernizacji przewiduje likwidację zbędnego betonu czy asfaltu i dodawanie zieleni. Jej zalety są oczywiste: daje cień, odgradza od pyłu i hałasu, poprawia retencję wody oraz pomaga niwelować efekt tzw. miejskich wysp ciepła.
Przykładem tej polityki jest m.in. otwarta miesiąc ulica Złota, zamieniona w zielony deptak.
"Tłumy, jakie przeszły Złotą podczas pomiarów to ponad 12,3 tysiąca osób w zaledwie 13 godzin. Jest to dowód, jak bardzo zielona przestrzeń jest potrzebna mieszkańcom stolicy" - podkreślił ZDM.