Policjanci pracowali nad sprawą serii włamań do luksusowych samochodów w Śródmieściu. Do zdarzeń doszło w listopadzie ubiegłego roku. Ustalili, że podejrzany w ciągu dwóch dni włamał się do co najmniej sześciu luksusowych samochodów.
"Schemat jego działania polegał na rozcinaniu składanych dachów w kabrioletach i kradzieży rzeczy pozostawionych w środku. Dodatkowo w pojazdach wybijał szyby i powodował uszkodzenia przewyższające wartość skradzionych rzeczy. Łączną sumę strat oszacowano na ponad 100 000 złotych" - poinformował w komunikacie mł. asp. Jakub Pacyniak ze śródmiejskiej policji.
Trzy osoby z zarzutami
W lutym w Łochowie policjanci zatrzymali do sprawy 39-letniego obywatela Polski. Z ich ustaleń wynika, że mężczyzna mieszkał na wsi i przyjeżdżał do stolicy, by popełniać przestępstwa. Skradzione rzeczy sprzedawał paserom.
39-latek, nazwany przez policjantów "samochodowym chirurgiem", usłyszał sześć zarzutów dotyczących kradzieży z włamaniem oraz uszkodzenia mienia. Grozi mu do 10 lat więzienia. Został objęty policyjnym dozorem.
Wcześniej do sprawy mundurowi zatrzymali jeszcze dwóch pochodzących z Ukrainy paserów, oni również usłyszeli zarzuty.
Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście.
Opracowała Magdalena Gruszczyńska
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KRP Warszawa I