Sześć stołecznych przedszkoli do likwidacji. Decyzja radnych

Przedszkole numer 36 w Śródmieściu zostanie wygaszone
Przedszkole numer 36 w Śródmieściu zostanie wygaszone
Źródło wideo: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rada Warszawy przejęła w czwartek uchwałę dotyczącą likwidacji sześciu przedszkoli: czterech w Śródmieściu i po jednym na Bielanach i na Mokotowie. Wcześniej władze miasta podnosiły, że do tych placówek uczęszcza bardzo mało dzieci.

Przed głosowaniem odbyła się dyskusja, podczas której reprezentujący klub radnych PiS Damian Kowalczyk zaznaczył, że nikt z rodzicami o likwidacji nie rozmawiał, a jedynie ich poinformował. Zwrócił też uwagę, że dla kilkulatków przeniesienie do innej placówki i tym samym zmiana otoczenia jest szokiem. - Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski obiecywał, że nie będą likwidowane placówki, dopóki są tam dzieci. Tymczasem dzisiaj będziemy głosowali nad likwidacją takich placówek - powiedział i zaapelował, by nie zamykać placówek.

Wysokie koszty życia w stolicy

W imieniu klub radnych Lewicy, MJN, Wspólne Jutro głos zabrał Jan Mencwel, który podkreślił, że używanie niżu demograficznego jako argumentu do likwidacji przedszkoli jest nieuzasadnione i jest "pewnego rodzaju manipulacją". - Nikt nie kwestionuje, że występuje niż demograficzny, natomiast występuję on nawet z poczwórną siłą w dzielnicach centralnych, szczególnie w Śródmieściu. Natomiast w podwarszawskich gminach, na przykład w Raszynie, jest zjawisko boomu demograficznego - powiedział.

Zaznaczył, że jest to związane z wysokimi kosztami życia w stolicy, a teraz jeszcze z likwidacją przedszkoli. - Miasto prowadzi nieudolną politykę, która wypycha młodych ludzi na przedmieścia - podkreślił.

Szef klubu radnych KO Jarosław Szostakowski podkreślił, że były przeprowadzane rozmowy z rodzicami, jak również z pracownikami. - Jeżeli zdecydujemy się na ten drastyczny krok, to musimy zadbać o dwie rzeczy: żeby wszystkie dzieci znalazły miejsce w innym przedszkolu w danej dzielnicy i żeby pracownicy znaleźli pracę w innych placówkach oświatowych - dodał.

Ocenił, iż wydaje się, że ta praca została dobrze wykonana, bo na sali obrad nie ma ani protestujących rodziców, ani pracowników. Zaznaczył też, że w innych przedszkolach w tych trzech dzielnicach są jeszcze miejsca dla dzieci.

Znaleźli miejsca w innych placówkach

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska poinformowała, że do likwidowanych placówek uczęszcza w tej chwili bardzo mało dzieci, np. do placówki przy Emilii Plater ogółem 10. - Wszystkie dzieci znalazły miejsca w innych, pobliskich placówkach, w których nadal są wolne miejsca - dodała.

Zlikwidowane zostaną śródmiejskie przedszkola: nr 30 "Zielona Łódeczka" przy ul. Rozbrat 10/14, nr 32 przy ul. Nowogrodzkiej 17, nr 34 przy ul. Emilii Plater 25, nr 36 "Odkrywcy Nowego Świata" przy ul. Nowy Świat 41A oraz nr 142 przy ul. Dąbrowskiego 25 na Mokotowie i nr 271 "Wróbelka Elemelka" przy ul. Broniewskiego 93 na Bielanach.

Przegłosowane uchwały wchodzą w życie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.

W stolicy działają 362 przedszkola publiczne (łącznie z przedszkolami specjalnymi, do których uczęszcza 40 tys. dzieci). W 45 oddziałach przedszkolnych liczebność nie przekracza 12 dzieci; w niemal 500 oddziałach liczba dzieci wynosi mniej niż 20 - wynika z danych publikowanych w kwietniu przez Serwis Samorządowy PAP.

Źródło: PAP
Czytaj także: