To bardziej chuliganeria polityczna niż coś poważnego - ocenił działania umundurowanych pseudopatroli zaczepiających obcokrajowców premier Donald Tusk. Podkreślił, że to ekscesy, ale nie "powszechne zjawisko".
We wtorek informowaliśmy na tvnwarszawa.pl o tym, że w sieci pojawił się film, na którym widać mężczyzn w ubraniach przypominających mundury i zaczepiających w hali Dworca Centralnego podróżnych, najprawdopodobniej obcokrajowców. Na wspomnianym nagraniu widać, jak ci sami mężczyźni wysiadają z furgonetki oklejonej napisem "BPG. Bronimy Polskiej Granicy".
"To chuliganeria polityczna"
O pseudopatrole był pytany w środę premier Donald Tusk.
- To jest permanentna akcja. To nie tylko [Robert] Bąkiewicz, ale część działaczy opozycji ciężko pracują nad tym, żeby pokazać, że jesteśmy zalewani falą migrantów i do tego są te polityczne happeningi, bo do tego się to sprowadza - Ruch Obrony Granic. To co robią na granicy z Niemcami, starają się robić na dworcach i lotniskach - odpowiedział Tusk.
- Mamy do czynienia raz na jakiś czas z tego typu ekscesami. W tym sensie, że nie jest to jakieś powszechne zjawisko. To bardziej chuliganeria polityczna niż coś poważnego - dodał premier.
"Polska jest bezpieczna"
Podkreślił, że Polska jest krajem, który w sposób skuteczny zaczął działać w zakresie nielegalnej migracji. - Zapytajcie jakiegokolwiek obcokrajowca, jak widzi Polskę. To jest kraj bezpieczny, czysty i spokojny w porównaniu do innych państw europejskich czy Stanów Zjednoczonych. Mamy najlepiej strzeżoną granicę (...) Nikt już nie jest w stanie przekroczyć granicy [nielegalnie - red.] od strony białoruskiej – zapewnił premier Tusk.
- To ich [opozycję -red.] bardzo boli, więc będą robili różne numery, aby udowodnić, że jest bardzo poważny problem z uchodźcami – podkreślił szef rządu.
Policja bada sprawę
Karolina Gałecka, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji informowała wcześniej, że Komenda Stołeczna Policji prowadzi od kilku dni czynności w tej sprawie. "Nie ma i nie będzie żadnej zgody na to, aby jakiekolwiek osoby podszywały się pod funkcjonariuszy, legitymowały obywateli czy udawały przedstawicieli służb mundurowych. Takie zachowania są niedopuszczalne w państwie prawa" - podkreśliła.
Zgodnie z artykułem 227 Kodeksu karnego podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem.