Niebezpieczna sytuacja pod Mostem Poniatowskiego. Drewnianą belką atakował przejeżdżające auta
W poniedziałek, 30 marca, wieczorem do śródmiejskich policjantów wpłynęła informacja o bardzo niebezpiecznej sytuacji pod Mostem Poniatowskiego. Zgłoszenie dotyczyło agresywnego mężczyzny, który "atakował przejeżdżające pojazdy i wybijał w nich szyby", czym powodował realne zagrożenie dla zdrowia i życia pasażerów oraz osób postronnych.
Kilka uszkodzonych aut i mężczyzna z drewnianą belką
"Po chwili na miejscu byli policjanci z komendy przy ulicy Wilczej. Na jednym z pasów ruchu stało kilka uszkodzonych pojazdów z włączonymi światłami awaryjnymi" - opisuje mł. asp. Jakub Pacyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I. "Na miejscu zdarzenia był też mężczyzna, trzymający drewnianą belkę. Zachowywał się skrajnie agresywnie wobec wszystkich, w tym wobec śródmiejskich policjantów. Nie stosował się do wydawanych poleceń, a w pewnym momencie zamachnął się na interweniujących funkcjonariuszy, grożąc im pozbawieniem życia. Dzięki zdecydowanej i profesjonalnej reakcji policjantów z komendy przy ulicy Wilczej mężczyzna został obezwładniony z użyciem środków przymusu bezpośredniego i zatrzymany" – dodaje.
"Zagrożenie było bardzo duże"
Trafił do komendy przy ulicy Wilczej, był trzeźwy. Straty szacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Na środę zaplanowano z nim przeprowadzenie kolejnych czynności procesowych. We wtorek zebrano dodatkowy materiał dowodowy, przesłuchano pokrzywdzonych i świadków.
"Wszystkie ustalenia w tej sprawie poddano szczegółowej analizie, która wykazała że zagrożenie było bardzo duże" - zaznacza mł. asp. Jakub Pacyniak
Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście.