Kryzys demograficzny uderza w miejskie przedszkola. Lista placówek do zamknięcia

Nowe przedszkole na Targówku
Przedszkole Saski Zakątek do likwidacji
Źródło wideo: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Za trzy lata do przedszkoli pójdzie o ponad 15 tysięcy mniej dzieci niż w tym roku. Kryzys demograficzny już teraz odbija się na działalności miejskich placówek. Najgorzej jest w "starzejących się" dzielnicach, takich jak Śródmieście czy Praga Południe. Radni będą w czwartek głosować w sprawie wygaszenia kilku przedszkoli.
Kluczowe fakty:
  • W listopadzie miejskie przedszkola mają niemal trzy tysiące wolnych miejsc.
  • Plany na nadchodzący rok szkolny przewidują wygaszanie kilku placówek. Do likwidacji przewidziane są trzy przedszkola w Śródmieściu, gdzie obecnie funkcjonują tylko jeden lub dwa oddziały. W jednym z nich podopiecznych jest mniej niż pracowników.
  • Na Pradze Południe wygaszone zostaną oddziały zamiejscowe trzech placówek. Z kolei najstarsze przedszkole na Saskiej Kępie nie będzie już prowadziło rekrutacji dla nowych roczników.
  • Trwa wyprowadzanie zerówek ze szkół i tworzenie oddziałów specjalnych w placówkach integracyjnych. Zapotrzebowanie rośnie, ponieważ szybko przybywa dzieci z orzeczeniem.

Pod koniec października informowaliśmy, że po tegorocznej rekrutacji do miejskich przedszkoli wolnych pozostało ponad dwa tysiące miejsc. Statystyki i prognozy dotyczące liczby urodzeń nie pozostawiają wątpliwości, że w nadchodzących latach przedszkolaków będzie coraz mniej.

W roku 2017 w Warszawie zameldowanych zostało niemal 19,5 tysiąca nowonarodzonych dzieci. W roku 2020 liczba urodzeń spadła do niecałych 17 tysięcy, a rok temu wynosiła niespełna 12 tysięcy. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie jeszcze gorzej.

Skutki kryzysu demograficznego w pierwszej kolejności odczują przedszkola, później będzie on widoczny także w szkołach. Urzędnicy szacują, że za trzy lata, czyli w roku szkolnym 2028/2029 w stolicy będzie o ponad 15,5 tysiąca mniej przedszkolaków niż obecnie.

Stołeczny ratusz analizuje, jak wpłynie to na sytuację miejskich placówek. Wiadomo już, że w nadchodzącym roku szkolnym konieczne będzie wygaszenie kilku przedszkoli. W planach są też likwidacje i przekształcenia oddziałów. Rada Warszawy zajmie się na najbliższej sesji uchwałami w tej sprawie.

Nowością będzie zmiana terminu rekrutacji - tym razem ruszy ona wcześniej, już na przełomie stycznia i lutego. Miasto zamierza też prowadzić kampanie promocyjne, które zachęcą rodziców do skorzystania z oferty publicznych przedszkoli.

Spada liczba dzieci zameldowanych w Warszawie
Spada liczba dzieci zameldowanych w Warszawie
Źródło zdjęcia: Urząd m.st. Warszawy

Zerówki wyprowadzają się ze szkół

O szczegółach planowanych rozwiązań wiceprezydent Renata Kaznowska, odpowiedzialna za warszawską edukację, mówiła w środę podczas spotkania z dziennikarzami. Towarzyszyli jej burmistrzowie Bielan - Grzegorz Pietruczuk, Śródmieścia - Aleksander Ferens i wiceburmistrzyni Pragi Południe - Bożena Przybyszewska.

- W pierwszej kolejności będziemy wygaszali oddziały przedszkolne w szkołach - poinformowała wiceprezydentka Kaznowska. Jak wyjaśniła, w obecnym roku szkolnym funkcjonuje 127 takich oddziałów. Jeszcze pięć lat temu było ich 379. Obecnie w przedszkolach, które także mierzą się ze spadkiem liczby chętnych, zwalniają się sale. Można więc przeznaczyć je na przestrzeń dla sześciolatków.

Trzy przedszkola do likwidacji w Śródmieściu

Największym wyzwaniem dla miasta są przedszkola, gdzie pozostał tylko jeden lub dwa oddziały. Ratusz planuje ich stopniowe wygaszanie. Na pierwszy ogień pójdą te, które mieszczą się w wynajmowanych pomieszczeniach i budynkach mieszkalnych.

- Zwykle są to te mniejsze placówki, mają gorszy standard, możliwości lokalowe i teren zewnętrzny. Czasem są to przedszkola bez placu zabaw czy sal rekreacyjnych i gabinetów specjalistycznych - wyjaśniła Renata Kaznowska.

Najwięcej małych przedszkoli znajduje się w Śródmieściu. W tym roku dwie placówki jednooddziałowe - Przedszkole numer 34 przy ulicy Emilii Plater i Przedszkole numer 32 przy Nowogrodzkiej - mają łącznie pod opieką tylko 23 dzieci (odpowiednio 14 i 9). Personelu potrzebnego do ich obsługi jest więcej niż podopiecznych - 27 osób.

Burmistrz Śródmieścia Aleksander Ferens przekazał, że obie zostaną wygaszone we wrześniu. Podobny los podzieli też Przedszkole numer 30 przy ulicy Rozbrat. - Na Nowogrodzkiej zostanie ośmioro dzieci po odejściu sześciolatków - wskazał.

Mówił też, z jakimi problemami borykają takie placówki. - Jedna dyrektorka pyta: jak mam zrobić zamówienie na żywienie, jeżeli zapotrzebowanie dzienne to jeden chleb i trzeba je zorganizować z dowozem w sytuacji, kiedy nie ma miejsca parkingowego na ruchliwej ulicy. Pewne granice racjonalności są nadwyrężane - wyjaśnił Ferens.

W Śródmieściu znajduje się też 13 placówek z dwoma oddziałami. Uczęszcza do nich łącznie 505 dzieci, a zatrudnionych jest 238 pracowników (nauczyciele wychowania przedszkolnego, pracownicy administracyjni i techniczni, dyrekcja).

- Zamierzamy wygaszać przedszkole na tyłach Nowego Światu i otwierać przychodnię rehabilitacyjną szpitala pediatrycznego przy ulicy Kopernika. Przedszkole jest parterowe, a szpital nie mieści się już z rehabilitacją - poinformowała wiceprezydentka Kaznowska.

Wspomniana placówka - Przedszkole numer 36 "Odkrywcy Nowego Świata" - zostanie od września przyszłego roku połączona z sąsiednim Przedszkolem numer 35 przy ulicy Górskiego 1.

Wiceburmistrzyni Pragi Południe Bożena Przybyszewska i burmistrz Śródmieścia Aleksander Ferens
Wiceburmistrzyni Pragi Południe Bożena Przybyszewska i burmistrz Śródmieścia Aleksander Ferens
Źródło zdjęcia: Urząd m.st. Warszawy

Kolejne - Przedszkole Integracyjne numer 38 przy placu Bankowym3/5 - zostanie przekształcone w przedszkole specjalne. Jak wyjaśnił burmistrz Śródmieścia Aleksander Ferens, obecnie są w nim dwa oddziały specjalne i jeden integracyjny.

- Ze względu na dobry dojazd w to miejsce, jest duże zainteresowanie, jeśli chodzi o oddział specjalny. Chcemy, żeby od września trzeci stał się oddziałem specjalnym. Rodzice sześciorga dzieci otrzymają propozycję innego miejsca w czterech sąsiadujących przedszkolach, w odległości od 300 do 500 metrów - wskazał.

Burmistrz Śródmieścia podsumował, że ogólnie większość placówek cieszy się sporym zainteresowaniem. Ale są jednak takie, gdzie widać wyraźny spadek podopiecznych, który spowodowała pandemia i to, że rodzice zaczęli pracować zdalnie. Wraz z dojazdami do biur, skończyło się dowożenie dzieci do przedszkoli.

Liczba trzylatków w miejskich i prywatnych przedszkolach w stolicy
Liczba trzylatków w miejskich i prywatnych przedszkolach w stolicy
Źródło zdjęcia: Urząd m.st. Warszawy

"Dużo młodych ludzi z pieskami, ale dzieci nie ma tak dużo"

Z problemem wolnych miejsc mierzy się także Praga Południe. Ta dzielnica jest jednak specyficzna, bo będzie wygaszała przedszkola, budując jednocześnie nowe. Powodem są duże różnice między osiedlami. Z jednej strony jest Saska Kępa, gdzie z roku na rok spada liczba dzieci w wieku przedszkolnym. Z drugiej: Gocław i Kamionek przeżywają rozwój nowych osiedli mieszkaniowych i zapotrzebowanie na dostęp do przedszkoli jest duże.

Choć wiceburmistrzyni Bożena Przybyszewska zastrzegła, że nikt nie nastawia się na baby boom. To obserwacja na podstawie danych dotyczących nowych meldunków z osiedla przy Żupniczej, gdzie budują się bloki na około 30 tysięcy osób. - Na tym osiedlu jest dużo młodych ludzi z pieskami, ale dzieci nie ma tak dużo - dodała.

Na Saskiej Kępie wygaszane będzie najstarsze przedszkole - "Saski Zakątek" przy ulicy Dąbrówki 5. Decyzja zapadła z uwagi na małą liczbę dzieci - w tym roku w pierwszym etapie rekrutacji zgłosiło się tylko osiem osób. Dopiero w rekrutacji uzupełniającej przybyło chętnych, bo na wieść o pogłoskach dotyczących planów zamknięcia przedszkola, rodzice ruszyli z akcją promowania placówki. Ostatecznie udało się otworzyć cztery, a nie trzy oddziały.

Przedszkole nie zniknie wraz z nadejściem nowego roku szkolnego, ale nie będzie prowadziło już nowych zapisów. Natomiast dotychczasowi podopieczni będą mogli dokończyć rozpoczętą już edukację.

Wiceburmistrzyni Pragi Południe poinformowała, że obecnie procedowane są trzy uchwały dotyczące przekształcenia placówek przedszkolnych. W efekcie zlikwidowane zostaną oddziały zamiejscowe Przedszkoli numer 295 przy Afrykańskiej, numer 407 przy Pawlikowskiego i numer 220 przy Walewskiej.

- Likwidujemy te oddziały, które generują najwyższe koszty - wyjaśniła Przybyszewska. I dodała, że wszystkie one były prowadzone w wynajmowanych pomieszczeniach.

Jak zaznaczyła, jeszcze w czasie pandemii sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. - Brakowało 300 miejsc. Zabudowywaliśmy każdą możliwą przestrzeń. Oddziały powstawały w lokalach użytkowych czy salach gimnastycznych - przypomniała.

- Dzieci z wygaszanych oddziałów znajdą miejsca w przedszkolach stacjonarnych - zapewniła Przybyszewska.

W pół roku ludności Polski zmniejszyła się o ponad 87 tysięcy osób. Komentarze ekspertów
Źródło: TVN24

Na Bielanach wygaszają "Wróbelka Elemelka"

Na Bielanach wkrótce zostanie wygaszone przedszkole numer 271 "Wróbelka Elemelka". Decyzja w tej sprawie zapadnie podczas czwartkowej sesji Rady Warszawy.

Burmistrz dzielnicy Grzegorz Pietruczuk tłumaczył, że początkowo brana była pod uwagę modernizacja budynku zajmowanego przez placówkę. Ale po analizach sytuacji na osiedlu Piaski, gdzie postępuje spadek liczby dzieci, okazało się, że jest to nieopłacalne.

- To nie jest przyjemna decyzja. Jest to forma obciążenia, dużo rozmawialiśmy o tym z dyrekcją, pracownikami i radnymi. Dopóki nie zmieni się demografia, nic na to nie poradzimy - zaznaczył.

Wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska i burmistrz Bielan Grzegorz Pietruczuk
Wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska i burmistrz Bielan Grzegorz Pietruczuk
Źródło zdjęcia: Urząd m.st. Warszawy

Nieruchomość pozostanie jednak w dzielnicowych zasobach. - Przeniesie się tu 80 podopiecznych Bielańskiego Środowiskowego Domu Samopomocy, który przechodzi remont - poinformował burmistrz. - Później będzie tu funkcjonowała Szkoła Muzyczna imienia Lutosławskiego - dodał.

Zmiany czekają też Przedszkole numer 301 "Zaczarowany Świat na Słodowcu". Jak opisywał Grzegorz Pietruczuk, w tegorocznej rekrutacji do placówki opiekunowie zgłosili zaledwie czworo dzieci, mimo że jest to placówka z dobrymi opiniami i warunkami lokalowymi. Od nowego roku szkolnego będzie tu funkcjonowało przedszkole specjalne.

- Mamy ogromny wzrost liczby dzieci z orzeczeniami. W roku szkolnym 2022/2023 było ich 23, rok temu - 159, a w tym roku jest już 230 - wyliczył.

Oddziały specjalne w przedszkolach integracyjnych

W ramach ogólnej strategii miasto nastawia się na zmiany dotyczące oddziałów specjalnych. W stolicy funkcjonuje obecnie 10 przedszkoli specjalnych i 40 oddziałów specjalnych w placówkach integracyjnych (rok wcześniej było ich 23).

Ratusz zapowiada tworzenie kolejnych oddziałów w miejscach, gdzie prognozy wskazują na spadek liczby podopiecznych w oddziałach integracyjnych. - Niezwykle rośnie liczba dzieci o szczególnych potrzebach - przekazała Renata Kaznowska. - W ciągu dziesięciu lat potroiła się liczba dzieci z orzeczeniami. Obecnie jest ich ponad 20 tysięcy - dodała.

Przypomnijmy, że w grupie o charakterze specjalnym może być maksymalnie czworo podopiecznych.

Dyrektorka Stołecznego Biura Edukacji Joanna Gospodarczyk przekonywała, że przenoszenie oddziałów specjalnych do placówek integracyjnych rozwiązanie będzie korzystne dla dzieci i rodziców. - Te oddziały są bliżej domów. Rodzice nie muszą jeździć daleko do jednej z dziesięciu placówek - zaznaczyła.

- Dzieci, które mają specjalne potrzeby i są w środowisku dzieci pozostałych mają też rolę o charakterze edukacyjnym. Uczą się empatii, wrażliwości, postrzegania swoich kolegów i koleżanek od najmłodszych lat. To ważne i bardzo nam na tym zależało. Dzieci w przedszkolach specjalnych są bardziej wyalienowane i zamknięte w środowisku dzieci o szczególnych potrzebach - dodała wiceprezydentka Kaznowska.

"Nie robimy niczego pod linijkę"

- Nie robimy niczego pod linijkę, bo sytuacja w każdej dzielnicy i każdym przedszkolu jest inna. Rozbieramy każde przedszkole na czynniki pierwsze, żeby podejmować słuszne decyzje - zapewniła Renata Kaznowska.

Warszawa nie jest jednorodnym miastem, jeśli chodzi o sytuację demograficzną. Największe zapotrzebowanie na miejsca w przedszkolach jest obecnie obserwowane na obrzeżach, gdzie budują się nowe osiedla. Najlepszym tego przykładem jest Białołęka, gdzie ratusz nadal wykupuje tak zwane miejsca konkursowe w prywatnych placówkach. Obecnie, jak podała Kaznowska, jest ich około trzech tysięcy, a w przeszłości było ich więcej.

Specyficznym miejscem jest też Ursus. Jak zauważyła szefowa Stołecznego Biura Edukacji, to kolejna część miasta, gdzie powstaje wiele nowych mieszkań, ale nie idą za nimi nowe meldunki, dlatego urzędnikom trudno oszacować, jakie będzie zapotrzebowanie na nowe miejsca w przedszkolach i szkołach.

Joanna Gospodarczyk dodała, że z problemem niżu demograficznego będzie w najbliższych latach mierzył się także Mokotów. Na razie nie ma informacji o wygaszaniu placówek w tej dzielnicy, ale urzędnicy obserwują już sytuację. Obecnie jest tam siedem przedszkoli dwuoddziałowych. Uczęszcza do nich 278 dzieci (średnio 20 w oddziale).

Przedszkole na Bielanach po remoncie
Przedszkole na Bielanach po remoncie
Źródło zdjęcia: UD Bielany

Niemal trzy tysiące wolnych miejsc

Najnowsze dane ratusza mówią, że w miejskich przedszkolach w listopadzie wolnych jest 2909 miejsc. W ramach rekrutacji przygotowano ich w sumie nieco ponad 45 tysięcy. W dodatku w prywatnych placówkach jest kolejne półtora tysiąca wolnych miejsc.

Na podstawie poszczególnych roczników widać, jak postępuje kryzys demograficzny. Sześciolatki w miejskich placówkach to obecnie 12 296 dzieci, pięciolatki - 11 140, czterolatki to 9 941 dzieci, a w grupie trzylatków - 8 816 dzieci. Łącznie to 42,8 tys. podopiecznych miejskich przedszkoli i oddziałów przedszkolnych.

Ponad 11 procent podopiecznych to dzieci cudzoziemskie - 4 445 osób, z czego ponad trzy tysiące stanowią osoby z Ukrainy.

Liczba miejsc w warszawskich przedszkolach
Liczba miejsc w warszawskich przedszkolach
Źródło zdjęcia: Urząd m.st. Warszawy

Planują pięć nowych przedszkoli

Wiceprezydentka podkreśliła, że Warszawa nie zarabia na miejskich przedszkolach. Miejsca dla przedszkolaków są darmowe. Opiekunowie muszą jedynie pokrywać koszt wyżywienia. Dodatkowo nie muszą także ponosić dodatkowych opłat w sytuacji, gdy dziecko pozostanie w placówce dłużej, ale czas ten nie przekroczy pięciu godzin.

W ciągu ostatnich pięciu lat wydatki stolicy na utrzymanie przedszkoli przekroczyły 10 miliardów złotych. Jak podkreśliła Kaznowska, rok 2025 jest pod tym względem rekordowy - na ten cel przeznaczono ponad 2,4 miliarda złotych. Na tę kwotę składają się środki przeznaczane na miejskie placówki oraz dotacje dla placówek niepublicznych, które samorządy mają obowiązek dofinansowywać. 

Miejskie przedszkola - mapa inwestycji
Miejskie przedszkola - mapa inwestycji
Źródło zdjęcia: Urząd m.st. Warszawy

Budowa nowych przedszkoli planowana jest w Urusie, Wawrze, na Bemowie i Pradze Południe. W ostatnich latach oddano do użytku 29 nowych placówek, dwie kolejne powstają na Żoliborzu i Woli.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: Klaudia Kamieniarz
Czytaj także: