Koniec przesłuchania Emila Jędrzejewskiego. "Protokół liczy 29 stron"

Emil Jędrzejewski, Prokuratura
Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie o przesłuchaniu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego Emil Jędrzejewski stawił się w poniedziałek rano w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Kilka godzin składał zeznania w sprawie nieprawidłowości i błędów medycznych, do których miało dochodzić w czasie, kiedy koordynatorem SOR był Dawid Kacprzyk. Przesłuchanie zakończyło się po 18.30.

Lekarz ze swoim radcą prawnym po przesłuchaniu wyszli z prokuratury tylnym wyjściem. Nie odpowiedział na pytania dziennikarzy. Jego radca powiedział, że złożył obszerne wyjaśnienia i nie ma wezwania na kolejne przesłuchanie.

- Odpowiedział na wszystkie pytania, jakie zostały mu zadane. Prokuratorzy są zadowoleni z tego, co mogli się dowiedzieć. W oparciu o te zeznania planowane są dalsze czynności procesowe. Nie było zastrzeżeń co do treści protokołu, który liczy 29 stron - powiedział Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

 - Biorąc pod uwagę te dodatkowe informacje, które dziś zostały przekazane prokuratorom, widzimy konieczność dodatkowego zabezpieczenia dokumentacji medycznej i dokumentacji organizacyjnej ze Szpitala Południowego. Lista świadków wydłuża się. Chodzi tu głównie o personel medyczny - wyjaśnił.

Podkreślił, że w oparciu o te dokumenty zaplanowano już rozpoczynające się w tym tygodniu przesłuchania w charakterze świadków, które będą się toczyć i w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, i w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

Wpłynęły materiały przesłane przez Dawida Kacprzyka

Poinformował, że do prokuratury wpłynęły materiały przesłane przez byłego koordynatora SOR w Szpitalu Południowym Dawida Kacprzyka i są tam dane kontaktowe.

- Tak więc, jeśli będziemy decydować o przeprowadzeniu czynności z tym świadkiem, wiemy już jak się z nim kontaktować i gdzie ewentualnie go poszukiwać - dodał.

Przekazał też, że nie został zabezpieczony telefon przesłuchiwanego dzisiaj Jędrzejewskiego, na którym miały być wiadomości informujące o nieprawidłowościach w szpitalu.

"Prokuratorzy usłyszeli odpowiedzi"

- Natomiast zostały w protokole tego przesłuchania wskazane dosłownie wszystkie treści, które były interesujące dla prokuratorów przesłuchujących i które były ważne z punktu widzenia świadka w tej sprawie. Zostały one okazane na telefonie przesłuchującym prokuratorom i dokładna treść tych wiadomości znalazła swoje odzwierciedlenie w protokole przesłuchania. Uznaliśmy, że nie ma większego sensu, by dokonywać czynności zabezpieczenia - powiedział prokurator Skiba.

- Na pewno są tam informacje cenne dla nas i będziemy je dalej weryfikować. To, czy zeznania są wiarygodne, czy nie są wiarygodne, trudno na tym etapie mówić - dodał.

Podkreślił, że na wszystkie pytania, jakie zostały zadane, prokuratorzy usłyszeli odpowiedzi. - Myślę, że nasza ciekawość została zaspokojona — ocenił.

Drugie przesłuchanie byłego ordynatora

To było drugie przesłuchanie lekarza. Tym razem mężczyzna stawił się w siedzibie prokuratury z pełnomocnikiem. Czekali na niego dziennikarze.

- Pan doktor jest wezwany w charakterze świadka. Nie jest stroną postępowania. Będziemy rozmawiać z prokuratorem, a jeśli wyrazi zgodę na odtajnienie części tego, co się dziś wydarzy, być może pan doktor coś państwu powie - zapowiadał wcześniej radca prawny Tomasz Jendrasiak, pełnomocnik Emila Jędrzejewskiego.

Kilkadziesiąt pytań zbył milczeniem

Doktor Emil Jędrzejewski został w minioną środę wezwany w charakterze świadka na przesłuchanie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w związku z informacjami, jakie przedstawił dzień wcześniej w wywiadzie w Kanale Zero. Lekarz twierdził, że na SOR Szpitala Południowego, którego koordynatorem był Dawid Kacprzyk, procedury medyczne były wykonywane wadliwie, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.

Klatka kluczowa-518734
Zarzuty dr. Emila Jędrzejewskiego wobec działalności Szpitala Południowego i dr. Dawida Kacprzyka. Materiał Sebastiana Napieraja
Źródło: TVN24

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał, że chirurg zbył kilkadziesiąt pytań milczeniem i nie chciał zeznawać bez pełnomocnika. Z tego powodu wyznaczony został termin kolejnego przesłuchania.

- Świadek przedłożył do protokołu notatkę zawierającą nazwiska osób pokrzywdzonych. Chodzi o dwie osoby wraz z ich numerami PESEL. Stwierdził, że jego wiedza dotyczy tych osób - poinformował prokurator Skiba.

Wyjaśnił, że jedna ze wskazanych osób to pacjent, który zmarł w toalecie SOR-u. W tej sprawie Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów prowadzi śledztwo. Dodał, że druga osoba wskazana w notatce nie została dotychczas odnotowana w jakiejkolwiek sprawie.

Źródło: tvnwarszawa.pl/PAP
Czytaj także: