Zostawili chłopca w zamkniętym aucie

Dziecko w zaśnieżonym samochodzie (zdjęcie ilustracyjne)
Zima w Warszawie
Źródło: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Chłopiec siedział sam w zamkniętym i częściowo zasypanym śniegiem samochodzie. Zauważyli go strażnicy miejscy. Powiadomili policję.

W trakcie wieczornego, noworocznego patrolu rejonu Starego Miasta strażniczka i strażnik miejski otrzymali od dyżurnego pilne zgłoszenie. Na Podwalu ktoś zauważył pozostawionego w aucie chłopca. Miał siedzieć w zimnym samochodzie kilkanaście minut.

"W zamkniętym i częściowo zasypanym śniegiem samochodzie rzeczywiście przebywał 10-letni chłopiec. Jego ojciec wraz z kolegą poszli obejrzeć fontanny. Pojazd pozostawiony był na miejscu dla osób z niepełnosprawnościami, bez wyłożonej karty uprawniającej do parkowania na 'niebieskiej kopercie'" - opisali w komunikacie strażnicy miejscy.

Konsekwencje i mandat

W czasie, gdy strażnicy, oczekiwali na zawiadomionych o sytuacji chłopca policjantów, na miejsce wrócił ojciec 10-latka oraz kierujący samochodem jego kolega. Sprawa nieodpowiedniej opieki nad nieletnim została przekazana policji.

Kierowca natomiast, który nieprzepisowo zaparkował samochód zapłacił 800 złotych mandatu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: