Rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że mężczyźni oskarżeni są o to, iż w okresie od 14 do 18 sierpnia 2025 roku, grożąc zamachem na życie lub zdrowie oraz na mienie, chcieli wymusić zapłatę 100 tys. zł rzekomego długu.
Zatrzymani na gorącym uczynku
Celu nie osiągnęli, ponieważ zostali zatrzymani na gorącym uczynku 18 sierpnia w jednym z warszawskich hoteli podczas kontrolowanego przekazania pieniędzy (50 tys. zł).
Ani Andrzej Z., ani żaden z pozostałych mężczyzn nie przyznali się wówczas do popełnienia zarzucanego im czynu i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Decyzją sądu trafili do aresztu.
Boss gangu
Andrzej Z., ps. Słowik był jednym z przywódców gangu pruszkowskiego. Był oskarżony m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym i nakłanianie do zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały. Miał 18 lat, gdy pierwszy raz trafił w ręce policji. Chodziło wówczas o kierowanie samochodem bez uprawnień. Został wtedy skazany za kradzież i rozbicie skradzionego auta.
W latach 90., gdy gang wymuszał haracze, handlował narkotykami, porwał ludzi, na jego czele stali m.in. Janusz P. ps. Parasol, Leszek D. ps. Wańka oraz Andrzej Z. ps. Słowik. W 2004 roku Słowik został skazany na 6 lat więzienia za kierowanie grupą przestępczą. Rok później usłyszał zarzuty w sprawie zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały. Następnie w 2012 i 2013 roku został uniewinniony od stawionych mu zarzutów. W sierpniu 2013 roku "Słownik" zakończył odbywanie kary (w tym cztery i pół roku więzienia za wymuszenia rozbójnicze z lat 90., gdy grupa pruszkowska chciała przejąć udziały w warszawskim klubie Dekadent) i opuścił zakład karny.
Następnie w lutym 2017 roku Z. został zatrzymany i aresztowany wraz z "Wańką" i "Parasolem" pod zarzutem wyłudzania pieniędzy z podatku VAT, a także za wymuszenia rozbójnicze, rozboje, napady. W listopadzie 2019 roku sąd wyraził zgodę, aby Andrzej Z. opuścił areszt za poręczeniem w wysokości 400 tys. zł, jednak kaucja nie została wpłacona, Z. wyszedł na wolność dopiero w sierpniu 2020 roku.
Handel narkotykami
Kolejny raz "Słowik" wraz z "Parasolem" i "Wańką" został zatrzymany przez CBŚP w styczniu 2021. Tym razem chodziło o "kierowanie gróźb pozbawienia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu celem doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, wywierania bezprawnego wpływu na świadka i udaremnienia lub znacznego utrudnienia stwierdzenia przestępnego pochodzenia środków pieniężnych". Mężczyźni w areszcie przebywali od marca 2021 do maja 2021 roku.
Jednak już w listopadzie kolejnego roku Z. znów wpadł w ręce funkcjonariuszy CBŚP pod zarzutem handlu narkotykami, proces ruszył na początku ubiegłego roku. Bossowie pruszkowskiej mafii oskarżeni są o obrót 35 kg kokainy, w ten sposób, że po 5 kg tego narkotyku kupowali od grupy przestępczej Andrzeja K., ps. Andruszka i od Emila M. Następnie odsprzedawali go innym.
Oskarżeni są też o to, że od czerwca 2015 do 11 stycznia 2016 roku, w krótkich odstępach czasu i w różnych miejscach na Mazowszu kupili 25 kg kokainy w pięciu transakcjach po 5 kg narkotyku jednorazowo za 30-32 euro za gram od Andrzeja K., ps. Andruszka.
Dodatkowo mieli jeszcze 14 września 2016 roku w Berlinie kupić od "Andruszki" 10 kg kokainy za 250 tys. euro (25 euro za gram) w celu odsprzedaży.
Sam Andrzej Z. oskarżony jest jeszcze o to, że w październiku lub listopadzie 2015 roku w Amsterdamie kupił 1 kg kokainy od Rafała P. za 30 tys. euro, a potem odsprzedał go innym osobom.
Autorka/Autor: ag
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: KSP