Na początku tygodnia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że stołeczny Urząd Stanu Cywilnego dokona pierwszej transkrypcji aktu małżeństwa zawartego przez parę jednopłciową za granicą. Dodał wówczas, że w oparciu o rozstrzygnięcie sądu w tej konkretnej sprawie, USC będzie rozpatrywał kolejne wnioski dotyczące aktów związków małżeńskich osób tej samej płci, wydanych przez kraje Unii Europejskiej.
- Dziś dokonaliśmy rano pierwszej transkrypcji aktu małżeństwa jednopłciowego, zgodnie z wyrokami sądów: Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tak jak zapowiadałem, bez zwłoki, natychmiast - przekazał w czwartek prezydent Warszawy.
Jak dodał, "kolejne tego typu wnioski będą bardzo szybko rozpatrywane". - Obowiązują nas orzeczenia sądowe i wykonujemy je bez zwłoki - zapewnił.
- Co do samej formy, to dokonujemy transkrypcji aktu w taki sposób, jaki uznaliśmy za najbardziej stosowny - zaznaczył. Wyjaśnił, że urzędnicy konsultowali się w tym zakresie z innymi urzędami stanu cywilnego oraz przedstawicielami społeczności LGBT+.
Jak mówił, dążono do tego, aby sposób transkrypcji był "jak najbardziej godnościowy, pełen i szczegółowy". - Wybraliśmy zapis, gdzie wpisujemy dane w jednej i drugiej rubryce. Myślę, że rozporządzenie te sprawy ureguluje, żeby późnej transkrypcje w całym kraju były dokonywane w taki sam sposób - dodał.
"Nie ma już możliwości jakiejkolwiek interpretacji"
Prezydent Warszawy podkreślił, że wyroki TSUE i NSA kształtują jasną linię orzeczniczą w tej sprawie.
- Po tych orzeczeniach nie ma już możliwości jakiejkolwiek interpretacji. Ja, jako szef Urzędu Stanu Cywilnego, jestem na mocy prawa europejskiego i polskiego zobowiązany dokonać takiej transkrypcji - mówił.
- Rzeczą osobną jest kwestia praw i obowiązków, które tym osobom będą przysługiwać. Te prawa zostaną określone na gruncie prawa polskiego. Pan premier zapowiedział, że takie uregulowania się pojawią - przypomniał Trzaskowski.
Jak wskazał, prawo europejskie nie reguluje kwestii związanych z prawem rodzinnym. Tu nadrzędna jest polska Konstytucja, ustawy oraz orzeczenia polskich sądów oraz europejskich trybunałów.
- Ustawa o statusie osoby najbliższej jest już na finiszu prac komisji. Jeszcze jedno posiedzenie, trafi do Sejmu, zostanie przegłosowana, trafi do Senatu, a potem na biurko prezydenta. Z całą pewnością przed wakacjami zakończymy w Sejmie prace - zadeklarowała posłanka Dorota Łoboda (Koalicja Obywatelska).
Przygotowali rozporządzenie
Przypomnijmy, że w środę wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podpisał projekt rozporządzenia zmieniającego wzory aktu małżeństwa w sprawie par jednopłciowych.
Konieczny jest jeszcze podpis szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Oświadczył on w czwartek, że zajmie się tym w ciągu kilku najbliższych dni. Zaznaczył jednak, że transkrypcja nie jest równoznaczna z tym, że małżeństwa zawarte za granicą będą miały wszystkie prawa.
O ustalenie treści rozporządzenia zaapelował do ministrów premier Donald Tusk. - Chciałbym przeprosić tych wszystkich, którzy przez długie lata czuli się odrzucani, upokarzani. Państwo tu przez wiele lat nie zdawało egzaminu - oznajmił.
Przełomowy wyrok NSA
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł w marcu w sprawie transkrypcji do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa dwóch Polaków zawartego legalnie w 2018 roku w Berlinie. Sąd nakazał stołecznemu urzędowi stanu cywilnego dokonanie wpisu w ciągu 30 dni.
Wcześniej, w 2023 roku, NSA skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dwa lata później - w listopadzie 2025 r. - Trybunał orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii, nawet jeśli prawo tego państwa nie uznaje tego typu związków.
Od marca NSA nakazał transkrypcję aktów małżeństwa w sumie siedmiu par jednopłciowych.
Według resortu spraw wewnętrznych i administracji pełna realizacja wytycznych TSUE oraz wprowadzenie procedury transkrypcji wymaga zmian legislacyjnych.