Białorusini świętują Dzień Wolności. Liderka opozycji pojawi się na obchodach w Warszawie

Obchody Dnia Wolności Białorusi w Polsce (archiwum)
Białoruś uwolniła kolejną grupę więźniów politycznych
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Archiwum TVN
W stolicy przejdzie marsz z okazji Dnia Wolności, czyli najważniejszego święta białoruskich sił demokratycznych. Wydarzenie zakończy się koncertem na Placu Zamkowym. W obchodach weźmie udział liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.

Marsz z okazji święta niepodległości Białorusi rozpocznie się o godzinie 16. Uczestnicy zbiorą się na Placu Trzech Krzyży, skąd przejdą na Plac Zamkowy. Trasa przemarszu wiedze przez Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście.

Obchody Dnia Wolności w Warszawie odbywają się trzy dni po kalendarzowych - święto białoruskich sił demokratycznych przypada na 25 marca.

Obchody Dnia Wolności Białorusi w Polsce (archiwum)
Obchody Dnia Wolności Białorusi w Polsce (archiwum)
Źródło zdjęcia: Archiwum TVN

Nieoficjalne święto niepodległości

- Dla Białorusinów ten dzień stał się symbolem dążenia do wolności, a także wytrwałości, dlatego że w ciągu ostatnich 30 lat Białorusini wychodzili w ten dzień na ulice Białorusi - zaznaczyła Swiatłana Cichanouska w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Przypomniała, że przez reżim w Mińsku święto to nie jest oficjalnie obchodzone w jej kraju.

Dzień Wolności jest nieoficjalnym świętem niepodległości Białorusi, celebrowanym przez środowiska demokratyczne od 25 marca 1918 roku, kiedy proklamowano pierwsze państwo białoruskie - Białoruską Republikę Ludową (BRL). Natomiast rząd Alaksandra Łukaszenki oficjalne obchody niepodległości wyznaczył na 3 lipca - w rocznicę wyzwolenia Mińska spod niemieckiej okupacji przez Armię Czerwoną w 1944 roku.

- On [Łukaszenka - red.] nienawidzi wszystkiego, co jest prawdziwie białoruskie - powiedziała Cichanouska. - (...) BRL została ogłoszona republiką demokratyczną, z demokratycznymi wartościami, a to wszystko jest obce Łukaszence - dodała.

Mówiąc o wizycie białoruskiego przywódcy w Korei Północnej 25 marca, Cichanouska oceniła, że był to bardzo symboliczny gest. Pokazał on, że podczas gdy Białorusini świętują Dzień Wolności, Łukaszenka obchodzi "dzień niewoli".

Swiatłana Cichanouska
Swiatłana Cichanouska
Źródło zdjęcia: Valdemar Doveiko/PAP

Ryzykowny krok

Cichanouska podkreśliła, że dla jej rodaków w Polsce i w innych krajach obchody Dnia Wolności to okazja, by pokazać, że "Białorusini to naród, a nie - reżim i nie Rosja" i dziękowała za gesty solidarności takie jak podświetlenie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie w kolorach białoruskich barw demokratycznych - biało-czerwono-białych. Wspomniała także o życzeniach europejskich liderów. - Prezydent Ukrainy [Wołodymyr Zełenski - red.] zwrócił się do Białorusinów w języku białoruskim (...), co było bardzo wzruszające - dodała.

Rozmówczyni PAP zaznaczyła, że choć w świecie demokratycznym udział w marszu nie jest niczym nadzwyczajnym, dla Białorusinów taki krok wciąż wiąże się z ryzykiem.

- Wśród ludzi chodzą tak zwani cichacze, czyli tajniacy z KGB, którzy robią zdjęcia twarzy osób uczestniczących w marszu - powiedziała, dodając, że kończy się to między innymi konfiskatą mienia, a sami Białorusini mieszkający w wolnych krajach muszą zakładać maski czy okulary podczas takich wydarzeń.

Ponad 900 więźniów politycznych

Sobotni marsz zakończy się na Placu Zamkowym, gdzie zaplanowano koncert białoruskich gwiazd. Głos zabiorą między innymi Cichanouska oraz białoruski opozycjonista Paweł Łatuszka.

- Każdy wypowie się o więźniach politycznych, dlatego że to jest nasz ból - dodała liderka białoruskiej opozycji.

Według Centrum Praw Człowieka Wiasna, na Białorusi nadal jest 910 więźniów politycznych.

Liderka opozycji białoruskiej wezwała Polaków i Ukraińców, by dołączyli do wydarzenia, zaznaczając przy tym, że wysoka frekwencja przełoży się na lepsze zrozumienie aktualnej sytuacji w jej kraju, gdzie wolność słowa i prawa człowieka są brutalnie i systematycznie niszczone.

Źródło: PAP
Czytaj także: