Przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków kontrolę budynku przy ulicy Walecznych 29 przeprowadzili w poniedziałek.
Nie było pozwolenia
"Potwierdzono, że w partii przyziemia elewacji budynku od strony ul. Francuskiej naniesiono farbą w spray'u napis 'LXXX' w kolorze magenta, w ramach akcji marketingowej mieszczącej się tam cukierni. Na realizację wspomnianego działania nie uzyskano pozwolenia konserwatorskiego, które wymagane jest ze względu na to, że budynek przy ul. Walecznych 29 znajduje się na obszarze wpisanego do rejestru zabytków historycznego układu urbanistycznego Saskiej Kępy" - poinformował w komunikacie na Facebooku Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Lukullus musi pozbyć się reklamy. "Podczas kontroli współwłaściciel cukierni oświadczył, że niezwłocznie (gdy tylko pozwolą na to warunki pogodowe) doprowadzi do usunięcia naniesionego graffiti, przywracając elewację budynku do stanu poprzedniego" - podał konserwator.
Zapytaliśmy w biurze MWKZ, z jakie konsekwencje czekają cukiernię. Czekamy na odpowiedź.
80-lecie znanej cukierni
Kontrola MWKZ to reakcja na głosy mieszkańców Saskiej Kępy i publikacje medialne. Na tvnwarszawa.pl sprawę opisywaliśmy w zeszłym tygodniu. Jaskraworóżowe litery wymazane spray'em wywołały poruszenie. Współwłaściciel cukierni Albert Judycki tłumaczył nam, że to element kampanii promocyjnej. W tym roku sieć obchodzi okrągłe, 80. urodziny. Inspiracją dla napisu była kampania jednej z francuskich sieci luksusowych domów towarowych, otwierająca sklep w Nowym Jorku. Wówczas napisy przypominające graffiti pojawiły się na nowojorskich budynkach i taksówkach.
Komentujący pomysł w mediach społecznościowych zauważali jednak, że taka reklama może zachęcać do wandalizmu, z którym Warszawa boryka się od lat. Tego samego zdania był stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki. Jego zdaniem takie zachowanie "legitymizuje nielegalne bazgroły".
Lukullus przeprosił. "Umieszczenie nowego logotypu na witrynach naszych lokali w formie graffiti niektórych oburzyło. Nie taki był nasz cel. Niezadowolonych przepraszamy. Szczególnie mocne przeprosiny należą się społeczności Saskiej Kępy. Jest nam głupio, że Was rozwścieczyliśmy. Wybaczcie!" - napisano. Obiecano też usunięcie napisu.
Saska Kępa chroniona
W 2015 roku informowaliśmy, że ówczesny wojewódzki konserwator zabytków zdecydował o wpisaniu do rejestru zabytków historycznej zabudowy Saskiej Kępy. Chodziło o kilkadziesiąt budynków powstałych do 1939 roku na obszarze ograniczonym: Wałem Miedzeszyńskim, aleją Waszyngtona, Saską, Zwycięzców, placem Przymierza, Brukselską i Ateńską.
42 spośród budynków na Saskiej Kępie zostało wpisanych do rejestru zabytków nieruchomych województwa mazowieckiego już w końcu lat 70. minionego wieku. Sam układ urbanistyczny Saskiej Kępy jest także chroniony od lat, później jednak dołączyły do niego kolejne budynki, które znajdowały się poza obszarem chronionym.
Autorka/Autor: katke/b
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl