Spał na podłodze autobusu, myśleli, że jest pijany

Myśleli, że jest pijany. Mężczyzna potrzebował pomocy medycznej
Myśleli, że jest pijany. Mężczyzna potrzebował pomocy medycznej
Źródło zdj. gł.: Straż Miejska
Spał na podłodze w autobusie, bełkotał i nie można było się z nim porozumieć. Choć wszystko wskazywało na upojenie alkoholowe, prawda okazała się zupełnie inna. 48-letni mężczyzna trafił do szpitala.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek około godziny 20. Strażnicy miejscy z Pragi Południe otrzymali wezwanie z pętli autobusowej w Falenicy dotyczące nietrzeźwego mężczyzny, który spał na podłodze autobusu.

Kontakt był utrudniony

"Trzyosobowy patrol zastał kłopotliwego pasażera na ławeczce wiaty przystankowej. Jego ruchy były spowolnione, mowa bełkotliwa a kontakt utrudniony. Podawał różne wersje wydarzeń, jakie miały poprzedzić jego podróż autobusem. Strażnicy szybko zorientowali się, że prawdopodobnie to nie alkohol jest przyczyną dziwnego zachowania mężczyzny" - podaje straż miejska.

Dla pewności 48-latka sprawdzono alkomatem, który potwierdził brak "promili" w jego organizmie. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które zabrało mężczyznę do szpitala z podejrzeniem zatrucia nieznaną substancją.

"Apelujemy o reagowanie w sytuacjach zauważenia w przestrzeni publicznej osoby leżącej, nawet jeśli sprawia wrażenie nietrzeźwej. Objawy mogą być mylące, a telefon na 986 lub 112 może uratować czyjeś życie" - przypomnieli strażnicy miejscy.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: