Do zdarzenia doszło w Alei Stanów Zjednoczonych, przy przystanku Kanał Gocławski. Strażacy zgłoszenie o kolizji samochodu osobowego z wiatą otrzymali o godzinie 22.05.
- Samochodem podróżowały dwie osoby, opuściły go o własnych siłach przed przybyciem straży pożarnej. Nie uskarżały się na żadne dolegliwości - przekazał kpt. Paweł Baran z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu zasilania z pojazdu osobowego i sprawdzeniu kamerą termowizyjną baterii w tym samochodzie, nie stwierdzono zagrożenia. Z jezdni sprzątnięto też uszkodzone fragmenty karoserii.
W trakcie działań zablokowany był jeden pas ruchu w kierunku centrum.
Kierowca bez uprawnień
Na miejscu swoje czynności prowadziła też policja.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że przyczyną zdarzenia było niedostosowanie prędkości. 26-letni obywatel Polski, kierujący BMW, wjechał w wiatę przystankową. Na szczęście nikogo tam nie było. Uszkodził też kosz i stojącą tam hulajnogę elektryczną - opisał asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.
Wiata została znacznie uszkodzona, również samochód, którym jechał młody mężczyzna jest mocno rozbity.
Kierowca jechał z pasażerem, nikomu nic się nie stało.
- Kierujący był trzeźwy, nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Utracił uprawnienia w lutym tego roku za przekroczenie punktów karnych - dodał Sobótka.
Policjanci sporządzili wniosek do sądu o ukaranie kierowcy.