Przygotuj się na:

Protest, koncert i dwa biegi. Objazdy i zakazy parkowania

Weekendowe utrudnienia rozpoczną się od piątkowego protestu klimatycznego. Kierowcy powinni też przygotować się na zmiany w parkowaniu związane z sobotnim koncertem kolęd na placu Zamkowym. Na Bielanach odbędą się w niedzielę dwa biegi. Spowoduje to zamknięcie części ulic.

    Przykleił sztuczną brodę, założył okulary i napadł na znajomego

    TVN Warszawa | Praga Północ

    Autor:
    mp/r
    Źródło:
    tvnwarszawa.pl
    KSPPrzykleił sobie sztuczną brodę i napadł na znajomego

    Napad na mieszkańca Pragi Północ. Napastnik nie chciał zostać rozpoznany, więc założył okulary i przykleił sztuczną brodę. Przebrany i uzbrojony w pistolet pneumatyczny, zapukał do drzwi mieszkania dawnego znajomego i zażądał 100 tysięcy złotych.

    Jak zwróciła uwagę policja, sprawca przygotowywał się do rozboju. Dzień wcześniej zostawił kamerę na korytarzu, aby obserwować, kto wchodzi i wychodzi z mieszkania. Miał też przy sobie opaski zaciskowe i taśmy do skrępowania przyszłej ofiary.

    Kiedy mieszkaniec Pragi-Północ otworzył mu drzwi, zauważył, że napastnik trzyma w ręku pistolet pneumatyczny do złudzenia przypominający ostrą broń.

    Przykleił sobie sztuczną brodę i napadł na znajomego
    KSP

    Strzały i żądanie wydania pieniędzy

    Pomiędzy mężczyznami doszło do szarpaniny, w trakcie której przestępca uderzył swoją ofiarę w głowę. Padły również strzały, a 34-latek zażądał wydania pieniędzy - 100 tysięcy złotych. - Po tych słowach zgłaszający rozpoznał głos mężczyzny i zauważył, że ma on przyczepiony sztuczny zarost. Okazało się, że mężczyźni wcześniej pracowali razem - relacjonuje Irmina Sulich z południowopraskiej policji.

    Zdemaskowany napastnik uciekł.

    Policyjny dozór

    Śledczy szybko wpadli na trop i jeszcze tego samego dnia zatrzymali go w Żukowie, w powiecie sochaczewskim. 34-latek usłyszał zarzut dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu w postaci pistoletu pneumatycznego.

    Sąd zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego. Grozi mu kara więzienia nie krótsza niż 3 lata.

    Źródło: tvnwarszawa.pl

    mp/r