Zerwał złoty łańcuszek pasażerce i uciekł

Moment kradzieży łańcuszka pasażerki tramwaju
Kradzież łańcuszka w tramwaju nagrał monitoring
Źródło wideo: Komenda Rejonowa Policji Warszawa VI
Źródło zdj. gł.: Komenda Rejonowa Policji Warszawa VI
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pasażerka tramwaju straciła podczas podróży złoty łańcuszek wart kilka tysięcy złotych. Stojący obok niej mężczyzna zerwał biżuterię z jej szyi i uciekł. Wkrótce wpadł on w ręce policjantów z Pragi Północ. Okazało się, że miał już na koncie podobne przestępstwa.

Do kradzieży łańcuszka doszło w piątek. Kobieta około godziny 18 podróżowała tramwajem. Na nagraniu z monitoringu opublikowanym przez policję widzimy, że pasażerka zajmowała siedzenie przy pierwszych drzwiach składu. Mężczyzna stał za jej plecami.

"Czekał na najlepszy moment. Gdy tramwaj zatrzymał się na przystanku, mężczyzna gwałtowanie pochylił się nad kobietą, chwycił za jej łańcuszek i zerwał go. Od razu po tym uciekł. Okradziona pasażerka wybiegła za nim. Jednak nie była w stanie go dogonić" - informuje nadkomisarz Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Moment kradzieży łańcuszka pasażerki tramwaju
Moment kradzieży łańcuszka pasażerki tramwaju
Źródło zdjęcia: Komenda Rejonowa Policji Warszawa VI

Kobieta wezwała na miejsce policję. Funkcjonariusze wysłuchali jej relacji i ruszyli na poszukiwania złodzieja. Jego rysopis przekazali innym patrolom w okolicy. Wkrótce pokrzywdzona złożyła w komendzie oficjalne zawiadomienie i wyceniła wartość utraconej biżuterii na pięć tysięcy złotych.

Policja odkryła kolejną kradzież

Sprawa trafiła do kryminalnych z północnopraskiej komendy zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. "Operacyjni przeanalizowali dokładnie przebieg tego zdarzenia. Ich ustalenia doprowadziły do zatrzymania 41-letniego mieszkańca Pragi Północ. Mężczyzna był już w przeszłości karany i poszukiwany" - podkreśla nadkom. Onyszko.

Dodaje, że policjanci zebrali materiał dowodowy świadczący o tym, że na początku sierpnia mężczyzna dokonał podobnej kradzieży. Tym razem 41-latek zaczaił się w miejskim autobusie. Jego łupem padł łańcuszek wart 20 tysięcy złotych.

Grozi mu do ośmiu lat więzienia

Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży w obu sprawach. Na wniosek prokuratury, sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: