Projekt uchwały zakłada, że na terenie stolicy nie będzie można sprzedawać alkoholu w godzinach 22.00-6.00. Wyjątkiem będą bary, restauracje i sklepy w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina. Rady dzielnic będą miały 30 dni na zaopiniowanie tej koncepcji.
Obecnie ograniczenia w ramach pilotażu obowiązują od 1 listopada ubiegłego roku w dwóch dzielnicach: na Pradze Północ i w Śródmieściu. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił, że najpóźniej w czerwcu 2026 roku ograniczeniem zostanie objęte całe miasto.
Nie było "wstrząsu na rynku"
Podczas sesji sekretarz miasta Maciej Fijałkowski przedstawił efekty realizacji pilotażowego ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Śródmieściu i na Pradze Północ, czyli Warszawskiego Programu Bezpiecznej Nocy.
- Z punktu widzenia porządku i stabilności miasta wdrożenie programu odbyło się bez zakłóceń. Przez te trzy miesiące nie mieliśmy do czynienia z chaosem prawnym ani próbami podważenia obowiązujących regulacji. Jedyny przypadek złamania zakazu odnotowaliśmy na terenie Śródmieścia - poinformował.
Podkreślił, że wszystkie śródmiejskie i północnopraskie sklepy podporządkowały się zakazowi sprzedaży alkoholu na obszarze objętym ograniczeniem. - Nie obserwujemy związanego z zakazem masowego zamykania punktów i sklepów - dodał.
Jak wyliczał, obecnie liczba aktywnych zezwoleń na sprzedaż alkoholu w mieście jest niższa niż przewidziany limit. Wynosi ona 15 930 zezwolenia. Ponad połowa z nich wydana została dla sklepów - dane ze stycznia tego roku mówią, że obecnie działa ich w stolicy 6038. Pozostałe 47 procent zezwoleń posiadają restauracje i knajpy, a cztery procent - sklepy całodobowe.
Sekretarz miasta zaznaczył, że liczba punktów sprzedaży alkoholu spada, ale wprowadzenie ograniczeń nie spowodowało "wstrząsu na rynku". - Regulacja zmienia sposób funkcjonowania przestrzeni nocnej, ale nie wpływa negatywnie na funkcjonowanie lokalnych firm - ocenił.
Radni zdecydowali także w czwartek o skierowaniu do zaopiniowania przez dzielnice projektu uchwały dotyczącej zmniejszenia ogólnego limitu zezwoleń na sprzedaż alkoholu w Warszawie o 290. Projekt uchwały zakłada, że z puli przewidzianej dla sklepów zniknie 310 zezwoleń, a w puli dla restauracji pojawi się 20 dodatkowych.
Spadła liczba interwencji służb
Urzędnicy sprawdzili także, czy ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu przekłada się na liczbę interwencji służb. Porównali trzy miesiące obowiązywania zakazu, czyli okres listopad 2025 - styczeń 2026 z analogiczną porą rok wcześniej.
- W obu dzielnicach widzimy wyraźny spadek liczby interwencji straży miejskiej o 10 procent w dzień i o 15 procent w nocy. Oznacza to, że w miejscach, gdzie regulacja obowiązuje, strażnicy mają mniej sytuacji wymagających interwencji - przekazał Fijałkowski.
Na poziomie całego miasta również spadła liczba incydentów, ale w mniejszym stopniu niż na terenie Pragi Północ i Śródmieścia. - Jeżeli chodzi o interwencje nocne, to w dzielnicach objętych zakazem spadek wyniósł 23 procent, a w dzielnicach bez zakazu nieco ponad cztery procent - poinformował Fijałkowski.
Z kolei dane Komendy Stołecznej Policji, przywołane przez Fijałkowskiego, mówią o tym, że o 37 procent spadła liczba interwencji policji. Dodatkowo o 43 procent spadła też liczba odnotowanych wykroczeń z artykułu 43 ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Artykuł ten dotyczy sprzedaży alkoholu w wypadkach, kiedy jest to zabronione.
- Te dane wskazują na realny pozytywny wpływ nowych regulacji na poziom zakłóceń porządku w mieście - zauważył Fijałkowski.
Przyznał, że nadal są jednak obszary, gdzie konsekwencje spożywania alkoholu są uciążliwe. Wyjaśnił, że to miejsca z dużą koncentracją klubów czy węzły przesiadkowe. Dodatkowo, służby zauważyły tak zwany efekt wypychania, czyli przesuwania się części problemów do dzielnic sąsiednich, gdzie zakaz nocnej sprzedaży alkoholu nie obowiązuje. Dotyczy to takich miejsc jak Praga Południe, Targówek czy Wola.
- Okres, który poddaliśmy ocenie jest bardzo krótki, wyniki nie mogą być interpretowane jako pełne i ostateczne - zaznaczył sekretarz miasta. Dodał jednak, że wskazują one dobry i oczekiwany kierunek zmian.
Warszawski Program Bezpiecznej Nocy
Wspomniany wcześniej Warszawski Program Bezpiecznej Nocy zakłada nie tylko ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Jego założenia to także wzmocnienie patroli policji i straży miejskiej, identyfikacja punktów sprzedaży alkoholu generujących zakłócenia porządku czy szkolenia dla sprzedawców alkoholu, mające na celu ograniczenie sprzedaży osobom nietrzeźwym i nieletnim, kampanie edukacyjne, wsparcie dla rodzin.
Podczas dyskusji, po wystąpieniu sekretarza miasta, radna Marta Szczepańska (Lewica - Miasto Jest Nasze) zauważyła, że nie przedstawił on żadnych informacji dotyczących realizacji pozostałych elementów programu.
- Ile kontroli dodatkowych przeprowadzono? Czy wykryto nadużycia? Czy gdziekolwiek możemy zainicjować cofnięcie koncesję z powodu nieodpowiedniej sprzedaży alkoholu, na przykład osobom nietrzeźwym? - pytała radna.
Nie usłyszała odpowiedzi, bo dyskusja została przerwana i rozpoczęło się głosowanie w sprawie skierowania projektu uchwały.
Awantura o nocną prohibicję
Przepisy dotyczące nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu w Warszawie miał być pierwotnie procedowany we wrześniu ubiegłego roku. Podczas sesji radni Koalicji Obywatelskiej odrzucili jednak ten pomysł. Projekt uchwały autorstwa prezydenta Rafała Trzaskowskiego został przez niego w ostatniej chwili wycofany przez sekretarza Macieja Fijałkowskiego. Sam prezydent nie pojawił się na sesji.
W zamian pojawiło się stanowisko rady, zakładające przygotowanie Warszawskiego Programu Bezpiecznej Nocy. Jednym z jego elementów był pilotaż nocnej ciszy alkoholowej w dwóch arbitralnie wybranych dzielnicach: Śródmieściu i Pradze Północ.
Taki obrót spraw oburzył radnych opozycji i wielu mieszkańców. Wiceprezydent Jacek Wiśnicki (Polska 2050) w proteście podał się do dymisji. Zdumienie wywołał też brak poparcia pomysłu prezydenta przez radnych wywodzących się z tego samego środowiska politycznego.
Do sprawy odniósł się nawet premier Donald Tusk, który powiedział, że nie jest zadowolony z tego, co się wydarzyło. - Wolałbym, żeby brano przykład raczej z tych samorządów, które starają się walczyć z konsekwencjami "liberalnego alkoholizmu". Nie podobał mi się cały ten spektakl - stwierdził.
Wkrótce prezydent Trzaskowski zadeklarował, że po krótkim pilotażu na Pradze Północ i w Śródmieściu, ograniczenia zostaną rozszerzone na całe miasto.
Nocna cisza alkoholowa na Mazowszu
Według urzędu marszałkowskiego 30 miast i gmin Mazowsza wprowadziło obowiązujący nocą zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych.
W 2026 roku ograniczenia zaczęły obowiązywać w Błoniu, Ciechanowie, Piasecznie czy Wołominie. Od połowy marca podobne przepisy wejdą w życie na terenie Kobyłki.
Rok 2025 był rekordowy pod tym względem. Wówczas kilkanaście miast i gmin na Mazowszu wprowadziło bądź podjęło stosowne uchwały wprowadzające nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Były to między innymi Serock, Wieliszew, Legionowo, Sulejówek, Łomianki i Nieporęt. Rok wcześniej nocną prohibicję wprowadziły Ząbki.
Obecnie możliwość wprowadzenia nocnej ciszy alkoholowej rozważają między innymi Pruszków i Konstancin-Jeziorna.
Redagował Piotr Bakalarski
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Archiwum TVN