Zaparkowała w niewłaściwym miejscu, ale to nie był największy problem

Kobieta znajdowała się pod wpływem alkoholu
Dr Bukowska o spożyciu alkoholu w Polsce: Polacy piją dużo, w sposób ryzykowny, który przynosi dużo szkód
Źródło wideo: TVN24+
Źródło zdj. gł.: Straż Miejska w Warszawie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W niewłaściwie zaparkowanym pojeździe siedziała kobieta. Na fotelu pasażera leżały butelki po piwie. Zapewniała jednak, że nic nie piła. Wynik badania alkomatem pokazał, że kłamała.

Do zdarzenia doszło w czwartek (20 sierpnia) na ulicy Linneusza w Warszawie. Po przybyciu na miejsce strażnicy zauważyli niewłaściwie zaparkowany samochód marki Renault. W pojeździe włączony był silnik, a za kierownicą siedziała kobieta. Zignorowała ona znak B-1 i wjechała tam, gdzie obowiązywał zakaz ruchu.

"Podczas wstępnego rozpytania oświadczyła, że zaparkowała samochód chwilę wcześniej, a silnika nie wyłączyła, ponieważ ma problemy z akumulatorem. Była jednak wyraźnie zmieszana i zdenerwowana. W trakcie legitymowania funkcjonariusze zauważyli na siedzeniu pasażera puste puszki po piwie oraz wyczuli zapach alkoholu" - poinformowali w komunikacie stołeczni strażnicy miejscy.

Kobieta znajdowała się pod wpływem alkoholu
Kobieta znajdowała się pod wpływem alkoholu
Źródło zdjęcia: Straż Miejska w Warszawie

Zapewniała, że nie piła

Kobieta w rozmowie ze strażnikami zapewniała, że nie piła alkoholu. Ci nabrali podejrzeń i zawiadomili policję. Badanie alkomatem wykazało prawie promil alkoholu.

"43-latka została zatrzymana przez policjantów. Samochodem zajęła się powiadomiona o sytuacji jej córka" - dodano w komunikacie.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: