Jeden nigdy nie miał prawa jazdy, drugi zataczał się na stacji paliw

Policja zatrzymała dwóch nietrzeźwych kierowców (zdj. ilustracyjne)
Zmiany w przepisach ruchu drogowego od 3 marca 2026 roku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: KPP w Zwoleniu
Policjanci z Płońska i Zwolenia (Mazowieckie) zatrzymali dwóch kompletnie pijanych kierowców. Jeden znacznie przekroczył prędkość i nigdy nie miał prawa jazdy. Drugi zataczał się pomiędzy dystrybutorami na stacji paliw, o czym zaalarmowali świadkowie.

Policjanci ze Zwolenia zatrzymali w ostatni piątek kierującego Audi, który poruszał się z nadmierną prędkością w obszarze zabudowanym, jadąc 74 kilometry na godzinę.

- Podczas rozmowy z mężczyzną policjanci wyczuli od niego alkohol. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. W trakcie dalszych czynności ustalono również, że kierujący nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Dodatkowo samochód, którym się poruszał, nie miał obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) - przekazał oficer prasowy policji w Zwoleniu aspirant Katarzyna Słyk.

Za przekroczenie prędkości 35-latek ukarany został mandatem, a za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz bez wymaganych uprawnień odpowie przed sądem.

Przewrócił się na stacji paliw

Drugiego kierowcę zauważono w sobotę. Tuż przed godziną 3 dyżurny płońskiej komendy skierował jeden z patroli na ulicę Warszawską w Płońsku. Ze zgłoszenia wynikało, że na parkingu jednej ze stacji paliw w Oplu ma przebywać nietrzeźwy mężczyzna.

- Za kierownicą siedział 39-letni obywatel Argentyny. Funkcjonariusze od razu zwrócili uwagę na jego stan. Od mężczyzny wyczuwalna była bardzo silna woń alkoholu, bełkotliwie mówił i miał wyraźne problemy z utrzymaniem równowagi i trudności z logicznym komunikowaniem się - poinformowała rzeczniczka policji w Płońsku nadkomisarz Kinga Drężek-Zmysłowska.

Na miejscu była również kobieta, która powiadomiła służby. Jak relacjonowała, mężczyzna chwilę wcześniej przyjechał na stację paliw, kierując Oplem. - Po wejściu do budynku miał problem z utrzymaniem równowagi, przewracał się i potrącał znajdujące się po drodze przedmioty. Gdy płacił za zakupiony posiłek, kobieta wyczuła od niego alkohol, a po chwili 39-latek stracił równowagę i przewrócił się w jej stronę. Zaniepokojona jego stanem natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy. Przebieg zdarzenia zarejestrowały także kamery monitoringu stacji paliw - opisała policjantka.

Przyznał się, że przyjechał autem

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że obywatel Argentyny miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna przyznał policjantom, że wcześniej pił alkohol i kierował Oplem, którym przyjechał na stację paliw.

Samochód został odholowany na parking strzeżony, a 39-latek trafił do policyjnej celi. - Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz obowiązek zapłaty wysokiego świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej - podkreśliła rzeczniczka płońskiej policji.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: