Po tragicznym wypadku nie działała sygnalizacja, doszło do potrącenia rowerzysty

Skrzyżowanie w Ząbkach, gdzie doszło do tragicznego wypadku
Skrzyżowanie przy ulicy Żołnierskiej w Ząbkach
Źródło wideo: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Zaledwie kilkanaście godzin po makabrycznym wypadku w Zielonce, w którym zginęły dwie osoby, na tym samym skrzyżowaniu doszło do kolejnego groźnego zdarzenia. W niedzielę przed południem kierowca auta osobowego potrącił rowerzystę.

Chodzi o skrzyżowanie ulicy Piłsudskiego z ulicą Szwoleżerów w Zielonce. W sobotę doszło tam do tragicznego wypadku. Audi zderzyło się z taksówką, która zawracała w niewłaściwy sposób. Zginęły dwie osoby, a trzecia walczy o życie w szpitalu. Policja zatrzymała 37-letniego kierowcę taksówki, obywatela Turcji.

Wyłączona sygnalizacja i potrącenie rowerzysty

W niedzielę przed południem na miejsce tragedii pojechał reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Mżyk. Okazało się, że chwilę przed jego przyjazdem doszło tam do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. - Na skrzyżowaniu wciąż wyłączona jest sygnalizacja. Przed chwilą doszło do kolizji i przyjechała karetka. Badają uczestników, ale nikt nie ma widocznych urazów - przekazał reporter.

Kolizję potwierdził wstępnie aspirant Kamil Sobótka z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. - Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 11.29. Dotyczyło zderzenia auta osobowego z rowerzystą. Policjanci jadą na miejsce - powiedział.

Nasz reporter wskazał, że na tym skrzyżowaniu są cztery pasy ruchu: prawy do skrętu w prawo, dwa do jazdy prosto i jeden lewy - do nawracania. Do sobotniego wypadku doszło na jezdni w kierunku Rembertowa. - Na samym skrzyżowaniu dopuszczalna prędkość wynosi 70 kilometrów na godzinę - podkreślił Mżyk.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: