Remont drogi wojewódzkiej numer 634 w powiecie wołomińskim to jedna z najdłużej przygotowywanych inwestycji na Mazowszu. Pierwsze plany modernizacji trasy łączącej Kobyłkę, Wołomin i Zielonkę ze stolicą pojawiły się ponad 30 lat temu.
"W 1995 roku Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich stwierdził potrzebę gruntownej przebudowy DW 634, jednak od tego momentu ciągle pojawiały się problemy, głównie finansowe i projektowe, które uniemożliwiały realizację inwestycji" - czytamy na stronie urzędu gminy w Zielonce.
Umowę z wykonawcą prac podpisano w 2023 roku, roboty ruszyły niedługo potem.
Wyspa z kostki i krawężników
Uwagę mieszkańców Wołomina przykuło wzniesienie oddzielające jezdnie przebudowywanej drogi przy targowisku w centrum miasta i brak przejścia dla pieszych. Na środku ulicy 1 Maja (jest częścią DW 634), na odcinku kilkuset metrów, ułożono wystające ponad powierzchnię jezdni krawężniki, które przedziela pas kostki brukowej.
Jak tłumaczy Monika Burdon z Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzki, oddzielenie pasów przy targowisku przez "wyspę separującą" miało wpłynąć na bezpieczeństwo ruchu na tym odcinku. - Planowanie inwestycji trwało wiele lat i nikt wcześniej nie zgłaszał zastrzeżeń do projektu - przekonuje Monika Burdon.
Zastrzeżenia jednak się pojawiły, gdy wzniesienie powstało oraz ułożono pierwsze warstwy nowej nawierzchni.
Refleksja przyszła późno
We wtorek operator koparki rozpoczął zrywanie już ułożonej na środku ulicy kostki i krawężników oraz podbudowy.
- W wyniku uwag, które do nas dotarły od urzędu gminy, w projekcie naniesiono poprawki - wyjaśnia przedstawicielka Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Po zmianach w miejscu "wyspy separującej" ma powstać przejście dla pieszych, a pozostała część wzniesienia zostanie obniżona.
Pierwotnie - w obrębie targowiska miejskiego - wyznaczono przejście dla pieszych, w pobliżu skrzyżowania DW634 z ulicą Poniatowskiego. To oznaczało, że piesi na odcinku około 300 metrów mieli do dyspozycji zaledwie jedno wyznaczone miejsce do przechodzenia.
Po rozbiórce i przebudowie krawężników ma zostać wytyczona nowa zebra, na wysokości skrzyżowania z Mickiewicza.
"Tylko dzięki mieszkańcom i nagłośnieniu tego że ta "wyspa" pozbawiona jest logiki i będzie tylko utrudnieniem udało się wprowadzić zmiany. Nasi urzędnicy którzy przecież znali ten projekt, widzieli go, opiniowali, nabrali wody w usta i siedzą cicho. Porażka" - napisał jeden z mieszkańców na lokalnej grupie.
Pod opublikowanym filmem z prac rozbiórkowych można znaleźć więcej negatywnych komentarzy, głównie o marnotrawieniu pieniędzy. "Ktoś zarobił dwa razy. Tylko czemu zreflektowano się dopiero teraz pomimo podnoszenia tego tematu niejednokrotnie?" - pyta kolejny komentujący. "Jeszcze nie oddali do użytku, a już niszczą nowa drogę, brawo dla projektantów - wtóruje inny.
Prace przy modernizacji pięciokilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej 634 wyceniono na 142 miliony złotych i zgodnie z harmonogramem powinny zakończyć się we wrześniu tego roku.