Na jezdni S8 miały leżeć "rozżarzone węgle". Strażacy znaleźli... pomidory

Ktoś wziął pomidory za rozżarzone węgle
Na fragmencie trasy S8 brakowało oznakowania poziomego (nagranie z końca listopada)
Źródło: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl
Osoba przejeżdżająca trasą S8 zaalarmowała służby, że na jezdni leżą rozżarzone węgle. Gdy na miejscu interweniowała straż pożarna, okazało się, że między pasami ruchu rzeczywiście ktoś rozsypał "czerwone kule", ale miały one niewiele wspólnego z płonącymi obiektami.

Zgłoszenie o nietypowej sytuacji na jezdni wpłynęło na numer alarmowy 112 w piątek, 9 stycznia chwilę po godzinie 7. Dotyczyło trasy S8 w rejonie miejscowości Mory i węzła Warszawa Zachód.

W zgłoszeniu wskazano, że na wysokości zjazdu z ekspresówki, na jezdni w kierunku Poznania, pomiędzy dwoma pasami ruchu leżą rozżarzone węgle. Osoba zgłaszająca to zdarzenie określiła, że przeszkoda ma wymiary około pół metra na pół metra. Zaznaczyła, że widziała je z samochodu, palą się i leci z nich dym.

Miały być węgle, trafili na pomidory

Do interwencji zadysponowani zostali strażacy z jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Ożarowie Mazowieckim. Nie zastali jednak na miejscu żadnych płonących przedmiotów. Ich oczom ukazał się inny widok… "Po dojeździe stwierdzono leżące na drodze pomidory" - relacjonowali we wpisie w mediach społecznościowych.

Na udostępnionym przez strażaków zdjęciu widzimy, że warzywa leżały na pasie ruchu. Część z nich była już rozjeżdżona przez koła pojazdów.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: