Straż pożarna w Sochaczewie zwróciła się z apelem o pomoc. "Domeną naszej służby jest reagowanie na wezwania o pomoc i jej niesienie, w związku z czym sami nie bardzo umiemy o nią prosić. Życie jednak pisze różne, czasami najmniej oczekiwane scenariusze, z którymi trzeba się zmierzyć" - zaznaczyła na wstępie Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.
Potrzebny jest szpik
W pierwszej połowie września u st. kpt. Mileny Bulwan, strażaczki z Sochaczewa, zdiagnozowana została choroba - straż nie podaje, jaka konkretnie. Kobieta rozpoczęła leczenie w jednym z warszawskich szpitali. Podczas kolejnych badań okazało się, że będzie wymagała przeszczepu szpiku. Wcześniej sama regularnie oddawała krew i zgłosiła się jako potencjalny dawca szpiku, zapewne nie spodziewając się, że sama będzie potrzebować takiej pomocy.
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie zwróciła się o pomoc i zarejestrowanie się w Bazie Dawców Szpiku. By zarejestrować się w bazie, należy zamówić darmowy pakiet do domu. Jest nim wymaz z policzka. Otrzymanie i odesłanie pakietu jest bezpłatne. "To zajmuje tylko chwilę" - podkreśliła straż pożarna.
Po rejestracji zostaje się potencjalnym dawcą. Jeśli okaże się, że można komuś pomóc, rozpocznie się proces organizacji pobrania krwiotwórczych komórek macierzystych. Istnieją dwie metody ich pozyskania. Pierwsza to pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej. Metoda ta stosowana jest w 90 procentach przypadków. Zazwyczaj wiąże się ona z jednodniową wizytą w klinice pobrania. Drugą metodą jest pobranie komórek macierzystych z talerza kości biodrowej. Metoda ta wiąże się z 2-3 dniowym pobytem w szpitalu ze względu na konieczność znieczulenia ogólnego.
"Daj szansę Milenie lub innemu pacjentowi genetycznemu 'bliźniakowi'" - zaapelowała straż pożarna. "Na powrót Mileny czeka jej mąż z trójką dzieci, a także całe nasze strażackie grono. Nie pozwólcie, byśmy długo czekali" - napisali strażacy.
"Stała się jednym z naszych filarów"
St. kpt. Milena Bulwan rozpoczęła służbę w Komendzie Powiatowej w Sochaczewie w 2013 roku, po ukończeniu Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. Początkowo pełniła służbę interwencyjną i wyjeżdżała do wszelkiego rodzaju zdarzeń, niosąc pomoc mieszkańcom powiatu. Przez lata przechodziła przez kolejne szczeble pożarniczej służby, aż do obecnie zajmowanego stanowiska, czyli naczelnika wydziału operacyjnego.
"W szeregach służby operacyjnej kobiety są w zdecydowanej mniejszości, dlatego pojawienie się Mileny w tym środowisku początkowo skupiało na niej uwagę wielu osób. Ale ona nigdy nie musiała niczego udowadniać. Bardzo szybko zyskała uznanie swoim zaangażowaniem i pasją do pożarnictwa, a pełniąc funkcję oficera prasowego sochaczewskiej komendy, stała się naszą twarzą i znakiem firmowym. Dlatego powiedzieć, że jest częścią naszej strażackiej rodziny, to jak nie powiedzieć nic" - podkreśliła Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.
Strażacy dodali, że st. kpt. Milena Bulwan to osoba zawsze absolutnie rzetelna, gotowa do podjęcia zadań nawet w czasie wolnym i troszcząca się o środowisko strażaków ochotników. "Stała się jednym z naszych filarów, bez którego nie wyobrażamy sobie dalszej służby" - zaznaczono we wpisie.