Minister zawiesił rektora Uniwersytetu w Siedlcach. W tle zarzuty o mobbing i korupcję

EN_01316405_0123
To on ma zostać nowym ministrem nauki i szkolnictwa wyższego. Kim jest Marcin Kulasek?
Źródło wideo: Magda Łucyan/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Marek BAZAK/EastNews
Rektor Uniwersytetu w Siedlcach profesor Mirosław Minkina został czasowo zawieszony przez ministra nauki. Niebawem Kolegium Elektorów siedleckiej uczelni zajmie się wnioskiem o jego odwołanie. Współpracownicy zarzucali mu mobbing, korupcję i dyskryminację.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek opublikował we wtorek komunikat w sprawie zawieszenia profesora Mirosława Minkiny. Jak przekazał, zwrócił się do Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach z wnioskiem o odwołanie go z funkcji rektora. Zgodnie z ustawą wniosek powinien zostać rozpatrzony w terminie 30 dni od dnia jego doręczenia.

"Podkreślam, że rektor uczelni publicznej musi być gwarantem poszanowania praw, kultury debaty oraz bezpieczeństwa organizacyjnego podległych mu pracowników i studentów. Podjęte przeze mnie działania służą wyłącznie ochronie dobra uczelni i związanych z nią studentów oraz pracowników naukowych i administracyjnych" - napisał minister.

Wyjaśnił, że profesor pozostaje zawieszony w pełnieniu obowiązków rektora do czasu decyzji Kolegium Elektorów. Zaznaczył, że jest to "niezbędnym krokiem dla przywrócenia stabilności instytucjonalnej uczelni, ochrony dobrego imienia polskiej nauki oraz zabezpieczenia właściwych warunków pracy i studiowania społeczności akademickiej w Siedlcach".

Jak podał resort nauki, rozstrzygnięcie o zawieszeniu rektora poprzedzono przeprowadzeniem działań nadzorczych i analizą ustalonych okoliczności. W wyniku uzyskanych informacji i wyjaśnień stwierdzono naruszenie przez rektora Uniwersytetu w Siedlcach przepisów Kodeksu cywilnego, Kodeksu pracy - obowiązku szanowania godności pracowników oraz kształtowania zasad współżycia społecznego, a także przepisów RODO.

Postępowanie dyscyplinarne

W kwietniu 2025 roku dziennikarze Wirtualnej Polski informowali, że profesor Minkina wysyłał do podwładnych wiadomości o charakterze seksualnym. Według WP rektor miał również - w zamian za poparcie w wyborach rektorskich - oferować jednemu z wykładowców dodatkowo płatne stanowisko i zatrudnienie jego żony. Władze uczelni były również oskarżane o mobbing przez pracowników uniwersytetu.

Jeszcze w maju 2025 r. minister Kulasek - po zapoznaniu się z doniesieniami medialnymi - skierował sprawę rektora do rzecznika dyscyplinarnego, który rozpoczął procedurę wyjaśniającą.

Przygotowany jednak raport - jak streszczał minister - zawierał błędy formalne i był sprzeczny z informacjami o mobbingu na uczelni. Resort zdecydował więc o zmianie osoby prowadzącej sprawę, aby zapewnić rzetelność procedury. W lipcu 2025 r. minister polecił rozpatrzenie sprawy przez innego rzecznika dyscyplinarnego.

Nowy rzecznik po zapoznaniu się ze sprawą wszczął postępowanie wyjaśniające 1 października ubiegłego roku. Jak informował wówczas resort nauki, postępowanie wyjaśniające obejmowało gromadzenie materiałów dowodowych oraz obowiązkowe przesłuchanie rektora, a także świadków.

Uniwersytet w Siedlcach
Uniwersytet w Siedlcach
Źródło zdjęcia: Marek BAZAK/EastNews

Zarzucili mu mobbing i dyskryminację pracowników

W lutym podczas zorganizowanego w Sejmie przez koło poselskie Razem spotkania z dziennikarzami pracownicy Uniwersytetu w Siedlcach wyrazili rozczarowanie opieszałością resortu nauki i rządu w rozstrzyganiu sprawy rektora prof. Mirosława Minkiny. Wskazywali, że mimo dostarczenia obciążających dokumentów i nagrań, rektor nadal pełni funkcję. Uczestnicy wydarzenia zarzucili mu między innymi korupcję w wyborach rektora, mobbing oraz dyskryminację. Krytykowali brak stanowczych działań ze strony organów nadzorczych, co ich zdaniem paraliżuje pracę uczelni.

Wówczas minister nauki Marcin Kulasek poproszony przez Polską Agencję Prasową o komentarz ocenił, że zachowania, o jakie posądzony jest rektor, są "absolutnie nieakceptowalne".

"Nie mają prawa wydarzyć się w żadnym miejscu pracy - a tym bardziej na uczelni, która powinna być przestrzenią szacunku, odpowiedzialności i wzajemnego zaufania" - zapewnił szef resortu nauki w komunikacie.

Zapowiedział przy tym, że rzecznik dyscyplinarny prowadzący sprawę rektora Uniwersytetu w Siedlcach ma czas do końca marca na zakończenie postępowania.

Źródło: PAP
Czytaj także: