Budynek zamknięty, dzieci uczą się w lesie. Szkoła i gmina spierają się o przepisy

Prywatna szkoła prowadzi lekcje na terenie leśnym
Zamknięta szkoła w Sękocinie
Źródło wideo: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Fundacja Mosty Edukacji
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dzieci uczą się na dworze, bo tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego nadzór budowlany zamknął ich podstawówkę. Fundacja prowadząca prywatną szkołę twierdzi, że problem jest wynikiem złej woli urzędników. Ci odpowiadają, że podopieczni i ich rodzice są wykorzystywani do tego, by wymusić na urzędzie decyzję niezgodną z planem miejscowym.
Kluczowe fakty:
  • Nadzór budowlany wyłączył z użytkowania budynek prywatnej szkoły w Sękocinie Starym. Wskazał, że doszło do samowolnej zmiany sposobu użytkowania obiektu.
  • Inspektorat działał na wniosek gminy Raszyn, która uważa, że plan miejscowy nie pozwala prowadzić działalności oświatowej w tym budynku.
  • Szkoła odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które stanęło jednak po stronie raszyńskich urzędników.

Ponad setka dzieci z prywatnej podstawówki w Sękocinie Starym od środy uczestniczy w zajęciach pod chmurką. Na zadrzewionym terenie przy ulicy Braci Leśników 3 pracownicy placówki przygotowali prowizoryczne namioty jako miejsca nauki.

- W przeciągu czterech dni musieliśmy przeorganizować rozpoczęcie roku szkolnego i przenieść szkołę z budynku do leśnego otoczenia. W tym momencie przez cały czas jesteśmy na dworze - mówi Katarzyna Lachowicz, dyrektorka MOST Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Sękocinie Starym.

- Zorganizowaliśmy w trybie pilnym toalety, przenieśliśmy ławki, krzesła, szkolne podręczniki i tablice, żeby dzieci mogły mieć nieprzerwany proces edukacyjny - dodaje.

Zamknięta szkoła w Sękocinie
Zamknięta szkoła w Sękocinie
Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Procedury skomplikowały sytuację szkoły

Szkoła należy do Fundacji Mosty Edukacji, która prowadzi działalność edukacyjną w Sękocinie Starym od 2022 roku. Najpierw uruchomiła tam przedszkole, a wiosną tego roku ruszyła z podstawówką. Tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego jej przedstawiciele otrzymali informację o decyzji nadzoru budowlanego, który wyłączył z użytku budynek szkoły.

- Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji, która dotyczy całej społeczności szkolnej: dzieci, rodziców i całej kadry - mówi prezeska fundacji Paulina Milonas.

Jak podkreśla, decyzja nadzoru budowlanego nie ma związku ze stanem technicznym budynku. - Budynek jest bezpieczny. Przeszedł odbiory przeciwpożarowe, sanepidu i został dopuszczony do użytku na cele szkoły i przedszkola - twierdzi. - Problem dotyczy kwestii proceduralnej sprzed 30 lat, która wymaga uporządkowania przez właściwe instytucje i właściciela budynku - dodaje.

Zamknięta szkoła w Sękocinie
Zamknięta szkoła w Sękocinie
Źródło zdjęcia: Artur Wegrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Fundacja wynajmuje budynek od Instytutu Badawczego Leśnictwa. Zastępca dyrektora ds. ekonomicznych tej instytucji Tomasz Jabłoński potwierdza, korzystanie z obiektu przez najemcę zostało wstrzymane.

- Przyczyną jest konieczność wyjaśnienia i uregulowania kwestii formalnych dotyczących sposobu użytkowania obiektu, w którym najemca prowadzi działalność komercyjną. Sprawa dotyczy charakteru faktycznie prowadzonej działalności oraz dokumentacji wymaganej przez organ nadzoru budowlanego, a nie samego faktu prowadzenia działalności dydaktycznej - zaznacza wicedyrektor.

Nadzór budowlany stwierdził samowolę

Decyzja Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Pruszkowie została wydana pod koniec sierpnia w efekcie postępowania wszczętego na wniosek gminy Raszyn. Inspektorat stwierdził, że doszło do samowolnej zmiany sposobu użytkowania budynku.

"Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że przedmiotowy budynek został przewidziany do pełnienia funkcji administracyjno-laboratoryjnej, a nie oświatowej" - pisze w oświadczeniu Renata Bućko, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Pruszkowie.

I wyjaśnia, że w tej sytuacji wstrzymanie jego użytkowania jest obowiązkiem wynikającym z przepisów prawa budowlanego. Zapewnia, że termin wydania decyzji nie miał związku z nadchodzącym rozpoczęciem roku szkolnego.

Bez skutku starają się o zaświadczenie z gminy

Właściciel ma teraz 180 dni na spełnienie wymogów, które pozwolą sformalizować nowy sposób przeznaczenia budynku. Powinien przedstawić nadzorowi budowlanemu zaświadczenie z gminy o zgodności działalności prowadzonej w budynku z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

- Wniosek o jego wydanie instytut złożył do Urzędu gminy Raszyn dokładnie 28 sierpnia, więc zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego - mówi wójt Raszyna Bogumiła Stępińska-Gniadek.

Dodaje, że w tej sprawie toczyło się w przeszłości wiele rozmów, a próby pozyskania takiego zaświadczenia trwają od 2022 roku, czyli od momentu, gdy fundacja rozpoczęła działalność na terenie instytutu.

Z dokumentacji złożonej w gminie wynika, że początkowo działało tam przyzakładowe przedszkole. Wtedy po raz pierwszy do urzędu trafił wniosek o wydanie zaświadczenia, gmina jednak odmówiła. Decyzja została zaskarżona przez instytut, reprezentowany przez Fundację Mosty Edukacji, do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO podtrzymywało decyzję gminy, przyznając rację urzędnikom.

W 2025 roku podstawówka uzyskała wpis do gminnej ewidencji szkół i placówek niepublicznych. Raszyńscy urzędnicy zastrzegają, że przy procedowaniu wniosku o dokonanie wpisu nie bada się kwestii budowlanych, więc plan miejscowy nie stanął wówczas na przeszkodzie.

Następnie, w lutym tego roku, gmina otrzymała drugi wniosek o wydanie zaświadczenia. Znów rozpatrzyła go negatywnie, a fundacji nie pomogło kolejne zażalenie do SKO.

Prywatna szkoła prowadzi lekcje na terenie leśnym
Prywatna szkoła prowadzi lekcje na terenie leśnym
Źródło zdjęcia: Fundacja Mosty Edukacji

Problem z planem miejscowym

- Zarówno podmiot, który wynajmuje ten obiekt dla Fundacji Mosty Edukacji, jak i podmiot prowadzący niepubliczną placówkę, doskonale wiedziały, jakie są uwarunkowania prawne wynikające z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - zauważa Bogumiła Stępińska-Gniadek.

Wyjaśnia, że dopuszcza on prowadzenie działalności badawczo-dydaktycznej związanej stricte z zadaniami Instytutu Badawczego Leśnictwa. - Nie może tam funkcjonować szkoła podstawowa - podkreśla wójt.

W planie miejscowym znalazło się zastrzeżenie, że z powodu bliskości dróg publicznych - a dokładnie Alei Krakowskiej i ulicy Słonecznej - nie należy w tym miejscu sytuować placówek, w których stale lub przez dłuższy czas przebywają dzieci. Autorzy planu ocenili, że będą one zbyt narażone na hałas.

- Plan nie wyklucza, że tutaj nie może być szkoły. Plan jest w taki sposób interpretowany przez gminę. I to jest osią naszego braku porozumienia - twierdzi Paulina Milonas.

Szkoła i rodzice protestują, urząd odpowiada

Przedstawiciele szkoły, dzieci i rodzice zjawili się 1 września przed Urzędem Gminy w Raszynie na proteście, domagając się pomocy w rozwiązaniu problemu. Dyrektorka sękocińskiej podstawówki zaznacza, że największym wyzwaniem, z jakim mierzy się obecnie placówka, są emocje towarzyszące dzieciom i ich rodzicom.

- Wszyscy jesteśmy bardzo zaskoczeni tą sytuacją. Instytucje powinny nas chronić, powinny dbać o nasze bezpieczeństwo, a w tym momencie tracimy to zaufanie. Jest w nas przeświadczenie, że interes dzieci i ich potrzeby są zagubione w świetle przepisów prawa - twierdzi Katarzyna Lachowicz.

- Jest to troszeczkę przykre, że wykorzystuje się w tym momencie dzieci i rodziców do tego, by podjąć próbę wymuszenia uzyskania zaświadczenia, o które te podmioty starają się już blisko od czterech lat - ocenia wójt Raszyna.

Jak zapowiada, zgodnie z przepisami wszystkie dzieci mogą w dowolnym momencie roku szkolnego zostać przyjęte do publicznych szkół podstawowych, właściwych dla ich rejonu. - Natomiast my nie mamy narzędzi, żeby nagle stworzyć dla nich jakąś zastępczą placówkę. To jest rzecz zupełnie niemożliwa - zastrzega.

Rozwiązaniem problemu placówki mogłaby być zmiana planu miejscowego. Raszyńscy urzędnicy przyznają jednak, że obecnie ta możliwość nie wchodzi w grę, ponieważ gmina proceduje plan ogólny. Inną opcją jest przeprowadzenie badań akustycznych.

- W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest taka formuła, że można stosować wyłączenia od ograniczeń związanych z akustyką w przypadku wykazania stosownych badań i ekspertyz - wyjaśnia wójt Raszyna. - Przedstawiciele fundacji doskonale o tym wiedzieli, natomiast nigdy nie podjęli jakiejkolwiek inicjatywy, żeby doprowadzić do zgodności prowadzonej działalności z przepisami - twierdzi Stępińska-Gniadek.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: