"Pił wódkę w samochodzie", śmiertelnie potrącił znajomą byłej partnerki. Areszt dla kierowcy
Do zdarzenia doszło w nocy z 3 na 4 czerwca. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba przekazał, że ustalono, iż tamtej nocy Oskar G. jeździł ze swoją partnerką samochodem po Pruszkowie i Tworkach. W czasie jazdy oboje pili wódkę. Około godz. 3 na ul. Torfowej podejrzany spotkał się z kilkuosobową grupą znajomych, wśród których byli m.in. jego była partnerka, jego kolega i pokrzywdzona. Niektórzy z nich mieli hulajnogi, a część rowery.
Sprzeczka i potrącenie
Według prokuratury podczas spotkania doszło do sprzeczki, podczas której podejrzany wyszedł na chwilę z samochodu, po czym wsiadł za kierownicę i ruszył w kierunku tej grupy ludzi, którzy stali na poboczu. Samochód podejrzanego dotknął roweru jednej z kobiet, po czym cofnął i ruszył w kierunku stojących przed nim osób.
- Pokrzywdzona kobieta próbowała podejść do samochodu od strony kierowcy, krzyczała do podejrzanego, "żeby się ogarnął". Niektórzy ze świadków odskoczyli na bok. Kierowca samochodu potrącił pokrzywdzoną, która dostała się pod koła auta. Mężczyzna nie zatrzymał się i odjechał - przekazał rzecznik warszawskiej prokuratury.
Dodał, że jeden z mężczyzn podjął reanimację, lecz kobieta zmarła po przewiezieniu jej do szpitala. Mężczyzna został zatrzymany około godzinę od zdarzenia, był pijany. Pierwszy pomiar wykazał zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu na poziomie 0,9 miligrama na litr (około dwa promile alkoholu w organizmie).
Prokurator Skiba przekazał, że przesłuchany w charakterze podejrzanego Oskar G. nie odniósł się do popełnionego czynu i wskazał, że odjeżdżając z miejsca zdarzenia nie wiedział, że kogokolwiek potrącił.
- Na dalszym etapie śledztwa planowane jest uzyskanie niezbędnych opinii sądowo-lekarskich, przeprowadzenie badań toksykologicznych oraz dokonanie rekonstrukcji wypadku. Nadto planowane jest przeprowadzenie badań sądowo–psychiatrycznych - podał Skiba.