Przygotuj się na:

ZWĘŻONY MOST ŚWIĘTOKRZYSKI

Do końca października kierowców czekają utrudnienia na moście Świętokrzyskim. Drogowcy rozpoczęli wymianę wyeksploatowanej dylatacji na wschodniej części przeprawy. Prace będą podzielone na etapy, a każdy z nich będzie wiązał się ze zwężeniem jezdni.

TVN Warszawa | Okolice

Nagi, zakrwawiony mężczyzna szedł środkiem ruchliwej drogi. Na poboczu stało rozbite auto

TVN Warszawa | Okolice

Autor:
mp/b
Źródło:
PAP
ShutterstockPolicjanci zatrzymali mężczyznę, który biegał nago po DK2 (zdjęcie lustracyjne)

Jak podała policja, 29-latek stracił panowanie nad swoim autem i uderzył w bariery na krajowej "dwójce". Potem nagi i zakrwawiony wyszedł na drogę i próbował zatrzymywać kierowców. Kiedy policjanci chcieli udzielić mu pomocy, mężczyzna uszkodził radiowóz.

Za miejscowością Dębe Wielkie w powiecie mińskim środkiem drogi krajowej numer dwa chodzi agresywny mężczyzna i zatrzymuje samochody - dyżurny komisariatu policji w Halinowie przyjął kilka takich zgłoszeń.

- Z informacji wynikało, że osoba ta mogła mieć wypadek, ponieważ na poboczu stał uszkodzony srebrny mercedes, a mężczyzna był zakrwawiony. Jedno ze zgłoszeń dotyczyło także brawurowej i niebezpiecznej jazdy samochodem bez świateł, również po drodze numer dwa - relacjonował oficer prasowy mińskiej komendy Marcin Zagórski.

Uszkodził radiowóz

Kiedy na miejsce dotarli policjanci, okazało się, że 29-letni mężczyzna ze zgłoszeń chwilę wcześniej stracił panowanie nad swoim mercedesem i uderzył w bariery. Po zderzeniu opuścił samochód i wyszedł na drogę. - Człowiek ten był bez odzieży i bardzo agresywny. Nie można było nawiązać z nim kontaktu – podkreślił Zagórski. Dodał, że kiedy funkcjonariusze udzielali pomocy poszkodowanemu, ten uderzył ręką w szybę i uszkodził radiowóz.

- Policjanci przy wsparciu mundurowych z ogniwa patrolowo-interwencyjnego i mińskich wywiadowców obezwładnili mężczyznę i wezwali pogotowie ratunkowe - przekazał oficer prasowy.

Zarzuty dla 29-latka

29-latek trafił do szpitala. Następnego dnia usłyszał zarzuty narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz uszkodzenia radiowozu. Nie przyznał się do tych czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Sprawa trafi do sądu. - Policjanci będą również wyjaśniać, czy zachowanie mężczyzny nie było spowodowane zażyciem środków odurzających lub dopalaczy - podał Zagórski.

 Na tvnwarszawa.pl pisaliśmy też o policyjnym pościgu, w trakcie którego pasażer wyrzucił przez okno plecak z marihuaną:

Policyjny pościg na WoliKRP IV

Autor:mp/b

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock